<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543</id><updated>2012-03-07T14:33:44.420+01:00</updated><title type='text'>Bo BnO to jest TO!</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>35</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-3354420549360727907</id><published>2012-03-07T14:33:00.000+01:00</published><updated>2012-03-07T14:33:44.424+01:00</updated><title type='text'>Się dzieje ...</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;27 stycznia, w Instytucie Sportu w Warszawie, kadra zorganizowała badania wydolnościowe dla kilku zawodników. Dziwię się, że nie wszyscy z takiej okazji chcieli skorzystać, a jednocześnie mam nadzieję, że na tym pierwszym razie się nie skończy. Po prostu takie badania wg mnie nabierają sensu, jeśli przeprowadza się je systematycznie. &lt;br /&gt;Mnie moje wyniki ani nie satysfakcjonują, ani nie napawają obawami. Wyszło mi, że jestem zawodnikiem „dobrym”, bez żadnych fajerwerków. To co mi się podobało to to, że wyliczono mi tętno progowe oraz tętno maksymalne. Wyliczenia, które popełniliśmy z trenerem Rutkowskim w grudniu &amp;nbsp;różniły się tylko o jedno uderzenie! Kolejną ciekawostką była zdolność mojego organizmu do dużego zakwaszania się. LAmax na poziomie 17mmol/l , pokazało mi skąd u mnie zdolności do całkiem dobrych wyników na sprincie. Jak za każdym razem podchodzę do badań z drobną nie wiernością, ponieważ kolejny raz wydawało mi się, że tlenowo dałbym jeszcze radę, ale nogi już nie chciały biec.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Od razu po badaniach wyruszyłem do Zakopanego, gdzie postanowiłem po raz kolejny podładować akumulatory. Postawiliśmy z trenerem na objętość i siłę, a więc to czego bardzo mi brakowało przez ostatnie tygodnie. Jestem zadowolony z tych 9, dobrze przepracowanych dni. Świetne warunki w ośrodku pozwoliły na extra regenerację. Dzisiaj na zakończenie obozu zrobiłem miła 12stkę po 3:46/km na niskim tętnie, więc miejmy nadzieję, że wszystko idzie ku dobremu. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Teraz pora na pracę nad techniką. Kadra zapewniła mi świetny wyjazd na Słowenię. 4dni treningu w terenie bardzo podobnym do terenu JWOCa. Dodatkowo, 2dni startu w Lipica Open, zapewniają świetną okazję do sprawdzenia się z innymi na większych prędkościach. Po przyjeździe mam możliwość potrenowania przez tydzień z najlepszymi w Polsce w terenach jury krakowsko-częstochowskiej. Oby zdrowie dopisało, żebym mógł w pełni wykorzystać ten czas! &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Jak widać moje życie nabrało kolorów i zaczęło pędzić. I o to właśnie chodziło &lt;span style="font-family: Wingdings; mso-ascii-font-family: Calibri; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-char-type: symbol; mso-hansi-font-family: Calibri; mso-hansi-theme-font: minor-latin; mso-symbol-font-family: Wingdings;"&gt;J&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-3354420549360727907?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/3354420549360727907/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2012/03/sie-dzieje.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/3354420549360727907'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/3354420549360727907'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2012/03/sie-dzieje.html' title='Się dzieje ...'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-8425878449334869807</id><published>2012-02-24T22:24:00.000+01:00</published><updated>2012-02-24T22:24:29.168+01:00</updated><title type='text'>Sprawdzianów ciąg dalszy</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Zanim o kolejnych formach sprawdzenia jakości przygotowań, muszę napisać, że we wtorek ostatecznie wyszedłem z jednostki Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu. Przygoda ta trwała 37dni. Jak już pisałem, zmiażdżyła mi psychikę, ale było też kilka pozytywów, które mam nadzieję wykorzystam jako żołnierz Wojska Polskiego.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Po powrocie do domu, a w zasadzie wiedząc już w niedziele, że we wtorek będę wolny, zgłosiłem się na Warszawa Nocą. Idealna okazja do sprawdzenia się z innymi. Start masowy, w ręku mapa, nocna pora, &amp;nbsp;teren całkiem ciekawy, no i J.M. jako organizator to gwarancja świetnej zabawy. Nie myliłem się, był to bieg, który mocno podniósł mnie na duchu. Co prawda zaraz po starcie, wydawało mi się, że nie mam szans z kilkoma graczami, ale szybko przekonałem się, że to tylko złudzenie. Spory błąd(40’’) na 2pkt dorzucił do biegu jeszcze więcej smaczku. Dalej małe błędy na 5 i 14. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-5XmdIQkYkRk/T0f-utPWEPI/AAAAAAAAATs/9wa53WPmOKE/s1600/WN_e4_Prof.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="229" src="http://2.bp.blogspot.com/-5XmdIQkYkRk/T0f-utPWEPI/AAAAAAAAATs/9wa53WPmOKE/s320/WN_e4_Prof.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;W czwartek pobiegałem jeszcze świetny trening, który przygotował mi Jacek. Masóweczka (ja&amp;amp;Jacek) na trasie 13,2km w umiarkowanym tempie. Czas 74’57’’ i wygrana niebotyczną przewagą kilku sekund. Kilka błędów, zwłaszcza kierunkowych(na 24 i 31) się zdarzyło. Mimo to oceniam, że nie zapomniałem jak używa się mapy i kompasu!&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-UK6dZjCs_3c/T0f_TrHzeKI/AAAAAAAAAT0/_2yb9ZdjVgk/s1600/long_zagorze+23.02.2012r.+z+Jackiem+M..jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-UK6dZjCs_3c/T0f_TrHzeKI/AAAAAAAAAT0/_2yb9ZdjVgk/s320/long_zagorze+23.02.2012r.+z+Jackiem+M..jpg" width="221" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-8425878449334869807?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/8425878449334869807/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2012/02/sprawdzianow-ciag-dalszy.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/8425878449334869807'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/8425878449334869807'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2012/02/sprawdzianow-ciag-dalszy.html' title='Sprawdzianów ciąg dalszy'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-5XmdIQkYkRk/T0f-utPWEPI/AAAAAAAAATs/9wa53WPmOKE/s72-c/WN_e4_Prof.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-1807249083748605842</id><published>2012-02-23T21:17:00.000+01:00</published><updated>2012-02-23T21:17:29.298+01:00</updated><title type='text'>Spuszczony ze smyczy</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Na weekend 18-19 luty, udało mi się uciec z „więzienia” do domu. Była to wspaniała okazja do sprawdzenia swojej formy. Akurat w niedzielę rozgrywany był bieg z cyklu Grand Prix Łodzi w biegach przełajowych. Dystans standardowo 5km, chociaż od tego roku pętla jest zmieniona. Na tej nowej biegałem pierwszy raz, jest lepiej wymierzona i wygląda na to, że rzeczywiście jest teraz 5km(mój Garmin naliczył całe 40m więcej). Stając na starcie, zupełnie nie byłem w stanie powiedzieć na jaki wynik mnie stać. Było to dosyć dziwne uczucie, ale jednocześnie przyjemne. Po kilku ciężkich tygodniach, czułem się jak spuszczony ze smyczy pies. Możliwe, że tak też wyglądałem, bo od początku wybiegłem do przodu, prowadząc całą stawkę.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-we2iUkmxlSw/T0aebLHiQ5I/AAAAAAAAATc/smal9Y3CQO8/s1600/GP+%C5%81odzi+2012.02.19+start.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://2.bp.blogspot.com/-we2iUkmxlSw/T0aebLHiQ5I/AAAAAAAAATc/smal9Y3CQO8/s320/GP+%C5%81odzi+2012.02.19+start.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Do 1km czułem na plecach oddech kilku biegaczy.O dziwo biegło mi się tak luźno, a zarazem tak przyjemnie, że tego dnia nikt nie był w stanie mnie pokonać. Czerpałem baaardzo dużo radości przez cały bieg, jeszcze kilka godzin po biegu cieszyłem się, że wreszcie udało mi się wystartować w zawodach. Całość pokonałem w 16:39, więc zważając na warunki i przebieg biegu, byłem usatysfakcjonowany. Jak widać, forma biegowa nie jest taka zła, jak mi się wydawało.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-M2_WmF3PDzc/T0aeip4nW3I/AAAAAAAAATk/JiNaPfGGOVA/s1600/GP%C5%81+III-19.03.12+w+biegu.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://2.bp.blogspot.com/-M2_WmF3PDzc/T0aeip4nW3I/AAAAAAAAATk/JiNaPfGGOVA/s320/GP%C5%81+III-19.03.12+w+biegu.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-1807249083748605842?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/1807249083748605842/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2012/02/spuszczony-ze-smyczy.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/1807249083748605842'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/1807249083748605842'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2012/02/spuszczony-ze-smyczy.html' title='Spuszczony ze smyczy'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-we2iUkmxlSw/T0aebLHiQ5I/AAAAAAAAATc/smal9Y3CQO8/s72-c/GP+%C5%81odzi+2012.02.19+start.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-5354501268924811281</id><published>2012-02-18T23:04:00.000+01:00</published><updated>2012-02-18T23:04:27.982+01:00</updated><title type='text'>Kiedy każdy dzień jest wiecznością...</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Na samym początku muszę zaznaczyć, że obiecałem sobie, że nie napiszę tego posta do momentu, aż ochłonę, kiedy pozbieram siły i motywację. Niestety emocję i wolny czas sprawiły, że jednak piszę to teraz. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Zacznę od początku. 16 stycznia, poniedziałek, biedny „szeregowy elew Olejnik” (dalej zwany Olejem) stawia się w Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu. &amp;nbsp;Zupełnie nie świadomy tego, co stanie się z nim w najbliższych tygodniach. Pierwszy dzień minął jak rok, drugi jak kilka miesięcy. Przez te pierwsze 2dni nie mieliśmy żadnych zajęć, szkolenie zaczynało się dopiero od środy. Wielcy przełożeni za zadanie mieli nauczyć nas przez te 48godzin ścielenia łóżek(5godzin w pierwszym dniu!!!), ubiorów i generalnych warunków panujących w jednostce. Dopiero od środy zaczął się kierat. Wygląd dnia w skrócie:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;5.20- pobudka&lt;br /&gt;5.30- zaprawa(2,5km biegu)&lt;br /&gt;6.00-śniadanie&lt;br /&gt;7.20-apel&lt;br /&gt;8.00-11.15- szkolenie&lt;br /&gt;11.30-14.45-szkolenie&lt;br /&gt;14.25-15.00- obiad&lt;br /&gt;16.00-18.00- szkolenie(zazwyczaj musztra)&lt;br /&gt;18.00-kolacja&lt;br /&gt;20.00- rejony&lt;br /&gt;21.30- Capstrzyk, czyli po prostu cisza nocna&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Jak widać Olej miał spory problem, który musiał rozwiązać jak najszybciej. Mianowicie, gdzie i jak w planie dnia upchnąć trening. Na szczęście medal zdobyty w zeszłym roku, oraz resztki uroku osobistego sprawiły, że w godzinach 19-20(czasem nieco dłużej) Olej mógł trenować. &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Najgorsze były mrozy, które zwłaszcza na poligonach czy podczas musztry dawały się bardzo mocno we znaki. Czas mijał strasznie powoli, a teraz kiedy pomyślę sobie, że 5tygodni temu wszedłem na jednostkę CSWL pierwszy raz, to wydaje mi się to nie prawdą. Dla mnie trwało to kilka lat. Po tygodniu, większość żołnierzy była chora, co nie ominęło również mnie. Na szczęście osłabienie nie trwało długo. Po pierwszej niedzieli, czekałem już tylko na kolejną, a później następną. W niedziele bowiem, mieliśmy czas wolny, w dzień mogliśmy leżeć na wozach(łóżkach). Dla Oleja był to jedyny dzień w tygodniu, kiedy mógł wyjść biegać rano, przed obiadem. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Czego się nauczyłem jako żołnierz? &lt;br /&gt;W sumie to całkiem sporo, począwszy od ubioru, zachowania, przez dane taktyczno-techniczne sprzętu, umiejętności pokonywania terenu na poligonie po strzelanie z kbk AKMS.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Teraz moim zdaniem najważniejszy aspekt, a więc trenowanie Oleja.&lt;br /&gt;Tak jak już pisałem, w tygodniu czas miałem mocno ograniczony. Najgorsze było to, że biegałem godzinę po kolacji, zmęczony po całym dniu, z pełnym żołądkiem, po ciemku. Do dyspozycji miałem bieżnie i pętle asfaltową 1230m. Niestety nie było żadnych podbiegów, czy ścieżek nie asfaltowych. Pod takie warunki, staraliśmy się z trenerem dobrać treningi. Wychodziło czasem lepiej, czasem gorzej. Ogólny rozrachunek będzie znany niebawem. Ogólnie przebiegłem w jednostce do dnia dzisiejszego ok. 380km. Do tego raz (dzięki chęci miłosiernej osoby) wyszedłem na przepustkę, gdzie oczywiście zrobiłem trening z wykorzystaniem górek. Oraz po przysiędze przez 3 dni mogłem trenować w domu. Trenowałem 6razy w tygodniu, bowiem zawsze coś wypadło(a to 24godzinna służba, szczepionka czy widzimisie jakiegoś przełożonego). Wydaję się, że treningi nie wychodziły więc tak źle. Zabrakło oczywiście ogólnorozwojówki czy siłowni, o odnowie nie wspominając. Jednak fakt, że ostatni raz na mapie byłem 7stycznia pokazuję, jak moje przygotowania odbiegają od tego jak powinny wyglądać. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Cały czas, kiedy wkur*iałem się podczas szkolenia, uświadamiałem sobie, że po wyjściu odbije to sobie w Portugalii. Okazało się to największym błędem. W dniu kiedy miałem odlot, w godzinie w której mój samolot odlatywał, ja dalej siedziałem w jednostce. Fakt ten, spotęgował tylko uczucie przegranej bitwy z własną psychiką. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Aktualnie przebywam na przepustce, jutro wracam do jednostki, na miejmy nadzieję, już nie długi czas. Niestety coś we mnie pękło, motywacja zbliżyła się do punktu krytycznego, jakim jest zero. Wiara w założone cele odleciała razem z motywacją. Wiem, że muszę się pozbierać, mam nadzieję, że &amp;nbsp;kiedy będę mógł „odetchnąć pełną piersią i pobiec tak szybko jak potrafię” wszystko powróci. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;W całym tym gównie, które otacza mnie od 5tygodni staram się szukać pozytywów. I oczywiście znajduję. Do tej pory nie miałem i nadal nie mam żadnej kontuzji, żadnego poważniejszego bólu, a forma biegowa nie jest tragiczna. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Słowa „im trudniejsza walka, tym lepiej smakuję zwycięstwo” są jedynymi, które w jakiś sposób sprawiają, że myślę o realizacji założonych celów.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Możliwe, że błędem jest zadręczanie się teraz tym, na co większego wpływu się nie miało, na co samemu się zgodziło i co zbliżyć ma mnie do celu nr1. Zadręczanie się nad sytuacją, która nie do końca jest beznadziejna. Możliwe, że jeszcze większym błędem jest opisywanie tego tutaj, bo w jakiś sposób pokazuję to moją słabość. Doszedłem jednak do wniosku, że moje przygotowania sportowe, a więc to czemu poświęcony jest ten blog, to nie tylko momenty wspaniałych treningów. To także takie momenty jak ten, który teraz przechodzę. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Możliwe, że kiedyś, może nawet nie długo, będę się z tego śmiał. Możliwe, że nie wpłynie to tak mocno na moje przygotowania jak mi się teraz wydaje. I oby tak było!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-V65ljOrE8MY/T0AgBnkWUrI/AAAAAAAAATU/8yisyEYJGgk/s1600/Zdj%C4%99cie0011.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-V65ljOrE8MY/T0AgBnkWUrI/AAAAAAAAATU/8yisyEYJGgk/s320/Zdj%C4%99cie0011.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-5354501268924811281?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/5354501268924811281/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2012/02/kiedy-kazdy-dzien-jest-wiecznoscia.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/5354501268924811281'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/5354501268924811281'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2012/02/kiedy-kazdy-dzien-jest-wiecznoscia.html' title='Kiedy każdy dzień jest wiecznością...'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-V65ljOrE8MY/T0AgBnkWUrI/AAAAAAAAATU/8yisyEYJGgk/s72-c/Zdj%C4%99cie0011.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-7042962234030305709</id><published>2012-01-15T14:10:00.001+01:00</published><updated>2012-01-15T14:12:52.998+01:00</updated><title type='text'>WOJSKO</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-sWbwLAYJ7Ug/TxLP7fknC7I/AAAAAAAAATE/ADVyUYDP10c/s1600/wojsko.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-sWbwLAYJ7Ug/TxLP7fknC7I/AAAAAAAAATE/ADVyUYDP10c/s320/wojsko.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Kilka miesięcy temu pisałem, że postanowiłem kontynuować swoją karierę w wojsku. Moim zdaniem to najlepszy pomysł. Jednak nie jest to takie łatwe, jak mi się wydawało. Kilka miesięcy czekałem, na wiadomość, którą dostałem w poniedziałek. Przez te kilkadziesiąt dni musiałem kilka razy pojawić się w Poznaniu w sprawach papierkowych. Żeby zostać wcielonym do wojska trzeba odbyć służbę przygotowawczą, i to właśnie na nią czekałem. Od jutra w Poznaniu zaczynam coś zupełnie dla mnie nowego-służba w mundurze od rana do wieczora. Nie ukrywam, że trochę mnie to przeraża, że się tego boję. Nie wiem jeszcze na jak długi okres będę „zamknięty”, jak będzie to wyglądało, ani czy będę mógł tam trenować. Mam jedynie nadzieję, że nie wpłynie to zbytnio na moje przygotowania. Chciałbym trenować tam w miarę normalnie, nie zaprzepaścić tego co zrobiłem do tej pory. Oby minęło mi to jak najszybciej.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Mówią, że każdemu taka lekcja wojska się przydaję. Obiecuję, że sprawdzę to na własnej skórze. Pesymistyczne spojrzenie każe mi napisać, że jestem nie zadowolony, że wypadło to w tym momencie. Optymistyczne jednak, uświadamia mi, że lepiej mieć to już za sobą, że lepiej pójść tam teraz, niż w marcu czy maju. Trzymajcie kciuki za mój szybki powrót w jednym kawałku.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-fhL_Z4Udles/TxLQBMcXfXI/AAAAAAAAATM/G_8FuxHd-v8/s1600/logo_nsr_d.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/-fhL_Z4Udles/TxLQBMcXfXI/AAAAAAAAATM/G_8FuxHd-v8/s320/logo_nsr_d.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-7042962234030305709?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/7042962234030305709/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2012/01/wojsko.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/7042962234030305709'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/7042962234030305709'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2012/01/wojsko.html' title='WOJSKO'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-sWbwLAYJ7Ug/TxLP7fknC7I/AAAAAAAAATE/ADVyUYDP10c/s72-c/wojsko.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-1271406465171084233</id><published>2012-01-13T14:17:00.000+01:00</published><updated>2012-01-13T14:17:57.710+01:00</updated><title type='text'>"Polska Dania"</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Podczas wyjazdu na imprezę z cyklu „…. z Mistrzem”, która tym razem przybrała postać „Potańcz z Mistrzem”, udało mi się pobiegać w sobotę ciekawy trening. Skala 1:5000, miejscami teren przypominał mi Danię- mikrorzeźba, dziwne iglaste roślinki i tereny lekko zielone- super. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-B1jpaUxEa_8/TxAt-HQ0MBI/AAAAAAAAAS8/fQqfhzcJQVM/s1600/warszawa+trening+7.01.12r..jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://1.bp.blogspot.com/-B1jpaUxEa_8/TxAt-HQ0MBI/AAAAAAAAAS8/fQqfhzcJQVM/s320/warszawa+trening+7.01.12r..jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Od poniedziałku ponownie moje nogi zawędrowały do Zakopanego, gdzie ponownie w extra warunkach ładuję akumulatory. Niestety w niedzielę muszę wyjechać. Wyjechać gdzieś, gdzie wcale jechać nie chcę, gdzie może być ciężko i nieprzyjemnie, ale o tym w następnym poście. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-1271406465171084233?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/1271406465171084233/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2012/01/polska-dania.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/1271406465171084233'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/1271406465171084233'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2012/01/polska-dania.html' title='&quot;Polska Dania&quot;'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-B1jpaUxEa_8/TxAt-HQ0MBI/AAAAAAAAAS8/fQqfhzcJQVM/s72-c/warszawa+trening+7.01.12r..jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-1262987444910558791</id><published>2012-01-05T21:57:00.000+01:00</published><updated>2012-01-05T21:57:20.698+01:00</updated><title type='text'>Poznań-miasto doznań</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Tego roku zima nas bardzo rozpieszcza. Co prawda, niektórzy woleliby tony śniegu i mrozy, ale mi przypadła do gustu taka aura. Zwłaszcza, dlatego, że nadarzyła mi się okazja pobiegania w lesie z najlepszymi. W środę w Poznaniu, dzięki zebraniu ”wojskowych” w jednym miejscu, odbyły się masowe boje. Na starcie stanęło 6 śmiałków(po równo z Poznania i Gdyni). Szkoda tylko, że Wrocławianie się nie pojawili się w lesie, można byłoby wtedy rozegrać mini MP. Na każdego uczestnika czekała trasa 13,2km w szybkim, ale ciekawym lesie. Jako, że dwóch z 6 uczestników zaznajomionych było z mapą postanowiłem na pierwszy punkt, wczuwając się w mapę, kontrolować ich poczynania. Do motylka dobiegliśmy razem i potem nastąpił oczywiście rozłam(nieco zachwiany przez jednego zakręconego zawodnika!, dzięki czemu nie nudziło mi się ani przez chwilę;) ). Z węzłowego wychodziłem jako pierwszy, niestety nie udało mi się utrzymać przewagi i na kolejnych punkatch zostałem&amp;nbsp;dogoniony przez szaleńczy pościg. Kolejny motylek przypadł mi razem z jednym z moich sparingpartnerów. Wymienialiśmy się na prowadzeniu, po to żeby rozegrać całość na finiszu. Udało mi się go pokonać i jak się okazało na mecie, zakończyć bieg na 2 miejscu, uznając wyższość „Konia nad końmi(czyt. Włodara)”. Biegałem 60’43’’, i nie ukrywam, że czas mnie zaskoczył.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-BzkFxDsjuS0/TwYMB_50KMI/AAAAAAAAASc/P67uK17huMs/s1600/trening+techniczny-+Pozna%25C5%2584+1.04.12r..jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="222" src="http://1.bp.blogspot.com/-BzkFxDsjuS0/TwYMB_50KMI/AAAAAAAAASc/P67uK17huMs/s320/trening+techniczny-+Pozna%25C5%2584+1.04.12r..jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Następnego dnia, dzięki uprzejmości „Koordynatora wszystkich mistrzów” biegałem 2 sprinterskie trasy na cytadeli. Możliwe, że zadziwię teraz wiele osób, ale biegałem na tej mapie 1raz(byłem tam na KMP, ale miałem kontuzję). Niestety dziś zadowolony ze swoich biegów nie jestem. Mimo, że trasy były proste i szybkie, popełniłem kilka głupich błędów wariantowych i nie zauważyłem mostu(4pkt na 1 trasie). &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-XC3H7FnUJKA/TwYM1c_T_8I/AAAAAAAAASo/IXYDrp62luY/s1600/trening+techniczny-+Pozna%25C5%2584+05.01.2012r.-1mapa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="231" src="http://2.bp.blogspot.com/-XC3H7FnUJKA/TwYM1c_T_8I/AAAAAAAAASo/IXYDrp62luY/s320/trening+techniczny-+Pozna%25C5%2584+05.01.2012r.-1mapa.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Calibri&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 11.0pt; line-height: 115%; mso-ansi-language: PL; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-bidi-language: AR-SA; mso-bidi-theme-font: minor-bidi; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-fareast-language: EN-US; mso-fareast-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;"&gt;Most umożliwiający przebieg najlepszym wariantem na 9pkt(druga trasa) był zamknięty.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Calibri&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 11.0pt; line-height: 115%; mso-ansi-language: PL; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-bidi-language: AR-SA; mso-bidi-theme-font: minor-bidi; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-fareast-language: EN-US; mso-fareast-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-3tHIDedjhBI/TwYN2kXFWRI/AAAAAAAAAS0/8qG-lKGRP_Y/s1600/trening+techniczny-+Pozna%25C5%2584+05.01.2012r.-2mapa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="231" src="http://3.bp.blogspot.com/-3tHIDedjhBI/TwYN2kXFWRI/AAAAAAAAAS0/8qG-lKGRP_Y/s320/trening+techniczny-+Pozna%25C5%2584+05.01.2012r.-2mapa.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Calibri&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 11.0pt; line-height: 115%; mso-ansi-language: PL; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-bidi-language: AR-SA; mso-bidi-theme-font: minor-bidi; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-fareast-language: EN-US; mso-fareast-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-1262987444910558791?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/1262987444910558791/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2012/01/poznan-miasto-doznan.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/1262987444910558791'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/1262987444910558791'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2012/01/poznan-miasto-doznan.html' title='Poznań-miasto doznań'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-BzkFxDsjuS0/TwYMB_50KMI/AAAAAAAAASc/P67uK17huMs/s72-c/trening+techniczny-+Pozna%25C5%2584+1.04.12r..jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-6052434790138412574</id><published>2012-01-03T23:30:00.000+01:00</published><updated>2012-01-03T23:30:18.490+01:00</updated><title type='text'>XXVII Łódzki Bieg Sylwestrowy</title><content type='html'>2011 rok pożegnałem startując w Biegu Sylwestrowym w Arturówku na dystansie 10km(w rzeczywistości nieco mniej, organizator podawał 9800m, mój Garmin pokazał 9,7km). Plan był prosty, pobiec na maxa i sprawdzić w jakiej jestem predyspozycji, i czy wszystko idzie w dobrym kierunku. Na starcie stanęło ponad 1000 zawodników, a wśród nich tacy jak Kaczmarek, Parszczyński, Osmulski, tak więc było się z kim ścigać.&lt;br /&gt;Dodatkowym utrudnieniem na trasie były podbiegi, co prawda nie bardzo strome, ale potrafiły dać się we znaki, zwłaszcza na drugiej pętli. Cała trasa miała 90m przewyższenia. Udało mi się ukończyć bieg z czasem 32:45(tempo z Garmina-3:22/km), co dało mi 6miejsce. Jestem bardzo zadowolony, i z optymizmem przystępuje do kolejnych etapów przygotowań.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/--sI062xFb1E/TwOA_O7O1CI/AAAAAAAAASQ/hNhnwz9p6rM/s1600/bieg+sylwestrowy+2011+finish.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/--sI062xFb1E/TwOA_O7O1CI/AAAAAAAAASQ/hNhnwz9p6rM/s320/bieg+sylwestrowy+2011+finish.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyniki oraz zdjęcia na stronie :&amp;nbsp;&lt;a href="http://www.bslodz.pl/"&gt;http://www.bslodz.pl/&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-6052434790138412574?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/6052434790138412574/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2012/01/xxvii-odzki-bieg-sylwestrowy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/6052434790138412574'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/6052434790138412574'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2012/01/xxvii-odzki-bieg-sylwestrowy.html' title='XXVII Łódzki Bieg Sylwestrowy'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/--sI062xFb1E/TwOA_O7O1CI/AAAAAAAAASQ/hNhnwz9p6rM/s72-c/bieg+sylwestrowy+2011+finish.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-6529146375831674478</id><published>2011-12-24T14:20:00.000+01:00</published><updated>2011-12-24T14:20:24.792+01:00</updated><title type='text'>Grudniowe bieganie</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Można nieskromnie uzna&lt;span style="background: #C8E58F; color: #333333; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10.0pt; line-height: 115%;"&gt;ć&lt;/span&gt;, że jestem w pełni gotowy na święta. Co prawda, o ile w domu mało pomagałem z racji pobytu w Zakopanem, o tyle moja forma, waga oraz samopoczucie są jak najbardziej gotowe.&amp;nbsp;Ostatnie 18dni, tak jak już pisałem, przebywałem na obozie(a w zasadzie dwóch) w Zakopanem. Muszę przyzna&lt;span style="background: #C8E58F; color: #333333; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10.0pt; line-height: 115%;"&gt;ć&lt;/span&gt;, że w takich warunkach w jakich trenowałem przez pierwszą częśc obozu, nie trenowałem nigdy. Życzę sobie i każdemu, żeby tak wyglądały wszystkie zimowe obozy. Dodatkowo poznałem osoby, o których wcześniej mogłem tylko czytac na portalach biegowych z czego jestem bardzo uradowany. Trenowałem spokojnie, nie były to codzienne wycieczki po 30km, nie kończyłem również swoich treningów po 3:32/km, ale mimo tego czuję, że był to bardzo dobrze przetrenowany okres. Najbardziej podobały mi się treningi na hali i siłownia, dzięki trenerze T.R. za kilka godzin miłego wycisku. To co przypadło mi również do gustu to to, że na każdym treningu miałem z kim biega&lt;span style="background: #C8E58F; color: #333333; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10.0pt; line-height: 115%;"&gt;ć&lt;/span&gt; (a raczej za kim), co sprawiało łatwiej przychodzące kilometry.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Raz w ramach crossu udało nam się zrobi&lt;span style="background: #C8E58F; color: #333333; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10.0pt; line-height: 115%;"&gt;ć&lt;/span&gt; trening na mapie.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-PkkjwN7KDMk/TvXQU1UKf9I/AAAAAAAAARY/beCrroxslfw/s1600/trening+zakopane+14.12.11r..jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-PkkjwN7KDMk/TvXQU1UKf9I/AAAAAAAAARY/beCrroxslfw/s320/trening+zakopane+14.12.11r..jpg" width="254" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="text-align: center;"&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;Dodam tylko, że była to pamięciówka.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Po okresie treningu z Grunwaldowcami, przeniosłem się na obóz kadry województwa łódzkiego, który również był w Zakopcu. Co prawda ośrodek nie był tak dobrze wyposażony oraz jedzenie pozostawiało jeszcze więcej do życzenia, ale nie mogłem narzeka&lt;span style="background: #C8E58F; color: #333333; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10.0pt; line-height: 115%;"&gt;ć&lt;/span&gt;. Mieliśmy do dyspozycji siłownię, salę, a do regli było równiutko 2km-idealnie na rozgrzewkę. Podsumowując zrobiłem kilka wycieczek(uwielbiam Gubałówkę-dzięki Banan za nowe ścieżki treningowe), pobiegałem troszkę w drugim zakresie, potrenowałem sporo nad siłą. Jestem z tego okresu zadowolony, dlatego czuję, że jestem gotowy na świąteczne wypieki mojej rodzinki. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Po świętach pierwszy raz od wielu lat, zostaję w domu. Plan wygląda prosto, znacznie zmniejszam kilometraż, potrenuję na nieco szybszych prędkościach i wystartuję w XXVII Biegu Sylwestrowym w Łodzi na dystansie 10km. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Korzystając z okazji pragnę życzy&lt;span style="background: #C8E58F; color: #333333; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10.0pt; line-height: 115%;"&gt;ć&lt;/span&gt; Wszystkim orientalistom, sportowcom oraz wszystkim tym, dla których sport to nie tylko bieganie za piłką,&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: -webkit-auto;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: -webkit-auto;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Wesołych, Radosnych, Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia oraz Szczęśliwego Nowego Roku. &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;!--[if !supportLineBreakNewLine]--&gt;&lt;br /&gt;&lt;!--[endif]--&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Fsnqay_oPhU/TvXQt1W8dWI/AAAAAAAAASE/9Bt5o26iEXg/s1600/wesolych+swiat+oraz+szczesliwego+nowego+roku.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="217" src="http://4.bp.blogspot.com/-Fsnqay_oPhU/TvXQt1W8dWI/AAAAAAAAASE/9Bt5o26iEXg/s320/wesolych+swiat+oraz+szczesliwego+nowego+roku.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;A czego życzę sobie? Spełnienia wszystkich założeń treningowych, jeszcze lepszego sezonu 2012 od tego, który nie dawno się zakończył oraz nie kończącej się motywacji do treningu i walki z samym sobą.&lt;span style="background: #C8E58F; color: #333333; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10.0pt; line-height: 115%;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-6529146375831674478?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/6529146375831674478/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/12/grudniowe-bieganie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/6529146375831674478'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/6529146375831674478'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/12/grudniowe-bieganie.html' title='Grudniowe bieganie'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-PkkjwN7KDMk/TvXQU1UKf9I/AAAAAAAAARY/beCrroxslfw/s72-c/trening+zakopane+14.12.11r..jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-3607813510872095250</id><published>2011-12-15T21:59:00.001+01:00</published><updated>2011-12-15T22:01:06.831+01:00</updated><title type='text'>Team</title><content type='html'>Na specjalną prośbę, prezentuję mój team.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-y4-8TaARBq0/Tupbeu7XRXI/AAAAAAAAAQk/8SzLW7amH1I/s1600/Rutkowski.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="226" src="http://2.bp.blogspot.com/-y4-8TaARBq0/Tupbeu7XRXI/AAAAAAAAAQk/8SzLW7amH1I/s320/Rutkowski.jpeg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;"Autorytet poparty wynikami"&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-hQWmi5fIwjU/TupbspEWrkI/AAAAAAAAAQs/ptgIWetYgAE/s1600/robertbanach_WOC2008LongFinal.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-hQWmi5fIwjU/TupbspEWrkI/AAAAAAAAAQs/ptgIWetYgAE/s320/robertbanach_WOC2008LongFinal.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large; line-height: 18px;"&gt;"Wschodząca gwiazda trenerstwa polskiego orienteeringu"&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large; line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-LvgtB_CwrJM/TupfZuyoHKI/AAAAAAAAARM/Ajz5fOHZSCo/s1600/chrupek.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-LvgtB_CwrJM/TupfZuyoHKI/AAAAAAAAARM/Ajz5fOHZSCo/s320/chrupek.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-__CvLbO7g8M/TupdzQNxnbI/AAAAAAAAAQ0/WAFyE31ZQzA/s1600/P6048019.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-__CvLbO7g8M/TupdzQNxnbI/AAAAAAAAAQ0/WAFyE31ZQzA/s320/P6048019.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large; line-height: 18px;"&gt;"Sparing partnerzy"&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-b6MFynA7TzA/TupeLCTwz5I/AAAAAAAAAQ8/3msSwhb91ug/s1600/wo%25C5%25BAniak.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://3.bp.blogspot.com/-b6MFynA7TzA/TupeLCTwz5I/AAAAAAAAAQ8/3msSwhb91ug/s1600/wo%25C5%25BAniak.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large; line-height: 18px;"&gt;"Head coach"&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-XSPZigp9vzU/TuperfCzK0I/AAAAAAAAARE/JKuxK7Ba5hs/s1600/Znak-zapytania.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-XSPZigp9vzU/TuperfCzK0I/AAAAAAAAARE/JKuxK7Ba5hs/s320/Znak-zapytania.jpg" width="263" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: x-small;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="line-height: 18px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large; line-height: 18px;"&gt;"Trener Kadry Narodowej"&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-3607813510872095250?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/3607813510872095250/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/12/team.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/3607813510872095250'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/3607813510872095250'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/12/team.html' title='Team'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-y4-8TaARBq0/Tupbeu7XRXI/AAAAAAAAAQk/8SzLW7amH1I/s72-c/Rutkowski.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-5610111339169939432</id><published>2011-12-06T22:49:00.000+01:00</published><updated>2011-12-06T22:49:02.207+01:00</updated><title type='text'>Mikołajkowe bieganie</title><content type='html'>W sobotę, prawdopodobnie ostatni raz wystartowałem w zawodach na orientację w tym roku. Zawody odbywały się w Arturówku. Myślałem, że kolejny raz się wynudzę, ale jako, że o mapie nie można zapominac, wystartowałem. I tutaj zdziwienie, mało było momentów, w których się nudziłem. Biegaliśmy w miejscach, w których dawno(lub nawet wcale) mnie nie było. Brawa dla budowniczego!&lt;br /&gt;Bieg nie zbyt mocny, w II zakresie, stąd brak większych błędów. Jednak po biegu stwierdziłem, że na 4pkt wariant prawy był lepszy(międzyczasy pokazały to samo).&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-4MRIir0MMWc/Tt6L00OU8mI/AAAAAAAAAPs/7c-WHGbKfaA/s1600/Miko%25C5%2582ajkowe+3.12.11.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-4MRIir0MMWc/Tt6L00OU8mI/AAAAAAAAAPs/7c-WHGbKfaA/s320/Miko%25C5%2582ajkowe+3.12.11.jpg" width="218" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dziś rozpocząłem prawie 3 tygodniowy obóz w Zakopanym. Mam nadzieję, że będzie to udany start do wymarzonego sezonu. Pierwsze 10 dni spędzę w wyborowym towarzystwie, pod okiem "autorytetu popartego wynikami" oraz "wschodzącej gwiazdy trenerstwa polskiej orientacji". Następnie do świąt będę trenował z ziomkami klubowymi.&lt;br /&gt;Zapowiada się miłe bieganie !&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-5610111339169939432?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/5610111339169939432/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/12/mikoajkowe-bieganie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/5610111339169939432'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/5610111339169939432'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/12/mikoajkowe-bieganie.html' title='Mikołajkowe bieganie'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-4MRIir0MMWc/Tt6L00OU8mI/AAAAAAAAAPs/7c-WHGbKfaA/s72-c/Miko%25C5%2582ajkowe+3.12.11.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-7371995768612151493</id><published>2011-12-02T23:23:00.002+01:00</published><updated>2011-12-02T23:26:30.970+01:00</updated><title type='text'>Chwile radości, czyli sezon 2011</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Podsumowanie minionego sezonu to dla mnie wielka radoś&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #c8e58f; color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;ć&lt;/span&gt;. Przede wszystkim dlatego, że moje poświęcenia i starania nie poszły w las(a może właśnie poszły w las?). Teraz wiem, że warto było tyle wyjeżdża&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #c8e58f; color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;ć&lt;/span&gt;&amp;nbsp;i trenowa&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #c8e58f; color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;ć&lt;/span&gt;&amp;nbsp;w zimie. Moim zdaniem moje przygotowanie fizyczne w tym roku było bardzo dobre, wiele tygodni spędziłem w Szklarskiej Porębie, wiele razy kończyłem trening mając doś&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #c8e58f; color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;ć&lt;/span&gt;, ale było warto. &amp;nbsp;Żeby nie było jednak tak kolorowo to muszę napisa&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #c8e58f; color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;ć&lt;/span&gt;, że nie wszystkie cele udało się osiągną&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #c8e58f; color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;ć&lt;/span&gt;. Jednak Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że pcha mnie to do kolejnych miesięcy ciężkiej pracy. Medal z JWOCa otworzył mi wiele możliwości i mam nadzieję, że wykorzystam je jak najlepiej.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Największym osiągnięciem sportowym był dla mnie jednak inny sukces. 5miejsce indywidualnie na sprincie na JWOCu. Ten bieg pokazał mi, że na imprezie docelowej, potrafię pobiec tak, jak to zaplanowałem, co nie udawało się przez ostatnie lata. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-clTdIUgaWvI/TtlPw6rYT2I/AAAAAAAAAPk/hSAA_rNo4z0/s1600/JWOC2011sprintfinish.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="273" src="http://2.bp.blogspot.com/-clTdIUgaWvI/TtlPw6rYT2I/AAAAAAAAAPk/hSAA_rNo4z0/s320/JWOC2011sprintfinish.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Natomiast największe rozczarowanie to klasyk na mistrzostwach. Liczyłem na medal, i myślę, że byłem na bieg dający mi podium przygotowany, przynajmniej fizycznie i technicznie. Jednak wszyscy wiemy, że na sukces składa się dużo więcej.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Indywidualny medal na ważnej imprezie udało mi się zdoby&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #c8e58f; color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;ć&lt;/span&gt;&amp;nbsp;na Pucharze Europy Juniorów, i znowu był to sprint. Nie jest to start tak prestiżowy jak JWOC, ale bardzo cieszyłem się z tego wyniku.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Było też wiele sytuacji czy biegów, które zapadły mi w pamięci, a których analiza przybliża mnie do celu numer 1. To takie biegi jak middle z MP, gdzie nie byłem w ogóle skoncentrowany na biegu, czy nocne MP, gdzie na 2pkt zrobiłem 7min błędu. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Jeśli chodzi o przygotowanie fizyczne to w całym sezonie zrobiłem prawie 4200km, które złożyły się na &amp;nbsp;380godzin biegania. Jeśli do tego dorzucimy 160godzin(SPR+ inne), to moim zdaniem całkiem sporo. Najważniejsze jednak, że były to mądrze przepracowane godziny i kilometry.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;To co równie ważne wg mnie, siedzi w głowie. Współpraca z panią psycholog pozwoliła mi wiele w mojej głowie odblokowa&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #c8e58f; color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;ć&lt;/span&gt;, a wskazówki Kowalka, odnośnie koncentracji, były znakomite i działają do dziś.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Podsumowując podsumowanie, jestem zadowolony z tego sezonu, nie było żadnych długotrwałych kontuzji, robiłem to co chciałem tak jak chciałem i dało to efekty. Pozostał jednak niedosyt. I już od kilkunastu dni robię wszystko, żeby na przyszłorocznym JWOCu staną&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: #c8e58f; color: #333333; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 13px; line-height: 18px;"&gt;ć&lt;/span&gt;&amp;nbsp;samodzielnie, na jednym ze stopni podium.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span lang="EN-US"&gt;&lt;b&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: large;"&gt;“Do what you like, like you want to do.”&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-7371995768612151493?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/7371995768612151493/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/12/chwile-radosci-czyli-sezon-2011.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/7371995768612151493'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/7371995768612151493'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/12/chwile-radosci-czyli-sezon-2011.html' title='Chwile radości, czyli sezon 2011'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-clTdIUgaWvI/TtlPw6rYT2I/AAAAAAAAAPk/hSAA_rNo4z0/s72-c/JWOC2011sprintfinish.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-4180013845419399729</id><published>2011-12-01T11:57:00.001+01:00</published><updated>2011-12-01T11:59:49.438+01:00</updated><title type='text'>Koniec z zaległościami !!!</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Narobiłem sobie tutaj kolejnych zaległości, ale od teraz nie powinno być już tak źle. Jestem już po roztrenowaniu, które jak u większości, których znam, było intensywne. Cele, priorytety i plany na przyszły sezon już praktycznie domknięte, ale zanim o tym, to wrócę do tego co działo się na koniec sezonu. MP w longu, oraz pierwszy mój start dla nowego szwedzkiego klubu-&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="background-color: white; color: #1c2a47; line-height: 25px;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;Södertälje-Nykvarn&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;. Cieszę się, że udało mi się znaleźć taki klub. Nie obyło się bez pomocy mistrza i jego rodziny(dzięki Papi &amp;amp; company). Mam nadzieję, że współpraca z tym klubem przyniesie mi wiele nauki i mocnych startów w trudnym terenie.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Long to zawody, które już wiele osób wychwalało, bo naprawdę było za co. Przede wszystkim widać chęci. Wydaję mi się, ze Polska Orientacja zmierza w dobrym kierunku(przynajmniej w niektórych regionach Polski). Co do mojego biegu, to muszę powiedzieć, że byłem zadowolony, zrobiłem kilka małych błędów oraz jeden duży, wariantowy na 3pkt i tyle. Minimalna wygrana z Podziem(a może powinienem napisać „z Nim”) pokazuję, że cały ten sezon byliśmy na równym wysokim poziomie. Dzięki za cały sezon ścigania ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-Yq5BPsb0B20/TtdcPG5geDI/AAAAAAAAAPU/IlGowf32JOA/s1600/MP+long0001.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="239" src="http://2.bp.blogspot.com/-Yq5BPsb0B20/TtdcPG5geDI/AAAAAAAAAPU/IlGowf32JOA/s320/MP+long0001.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;(Po longu śpieszyłem się, dlatego nie zostałem na zakończeniu, za co przepraszam rywali i organizatora, no i nie odebrałem pierwszej mapy, dlatego wszystkie przebiegi na jednej. Czarne kropki to miejsca punktów)&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Smalandskavlen, czyli samotna wycieczka w nieznane. Jednak od początku osoby ze szwedzkiego klubu przyjęły mnie miło, i o dziwo nawet język nie stanowił dużych utrudnień. Co prawda większość czasu milczałem. Startowałem w drugiej sztafecie, co wydawałoby się luzem, ale nie w tym klubie. Mieliśmy walczyć o pozycję w TOP10. Wyglądało na to, że tak będzie, ale niestety zawodnik na 4 zmianie popełnił kilka błędów i tak wychodziłem na ostatnią, 13kilometrową zmianę z 16pozycji. Technicznie było bardzo dobrze, ale po 20minutach złapała mnie kolka i już do końca trzymała. Przed samym końcem 2 zawodników mnie minęło, a ja nie potrafiłem się ich utrzymać i tak skończyliśmy na 18miejscu, jako najlepsza druga sztafeta. Średnio byłem zadowolony z biegu, ale ważne, że włodarze klubu byli, przynajmniej tak mi mówili.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-L8vGlQj3l3M/TtddAcyJC1I/AAAAAAAAAPc/1perD36Gbh0/s1600/Smalandskavlen10001.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="214" src="http://3.bp.blogspot.com/-L8vGlQj3l3M/TtddAcyJC1I/AAAAAAAAAPc/1perD36Gbh0/s320/Smalandskavlen10001.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Podczas roztrenowania miałem jeszcze jeden ciekawy wyjazd, a mianowicie konferencja trenerska. Szkoda tylko, że nie pojawiło się tam kilka osób, które moim zdaniem miałyby wiele do powiedzenia.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-4180013845419399729?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/4180013845419399729/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/12/koniec-z-zalegosciami.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/4180013845419399729'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/4180013845419399729'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/12/koniec-z-zalegosciami.html' title='Koniec z zaległościami !!!'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-Yq5BPsb0B20/TtdcPG5geDI/AAAAAAAAAPU/IlGowf32JOA/s72-c/MP+long0001.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-4179216245003123427</id><published>2011-10-21T22:13:00.000+02:00</published><updated>2011-10-21T22:13:13.220+02:00</updated><title type='text'>Zobacz, wytrenuj, wygraj!</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Kolejnym etapem moich przygotowań do przyszłorocznych MŚJ, był kadrowy, 6dniowy wyjazd na Słowację. Obóz podzielony był na 2 etapy, pierwszy trwał 2dni i odbywał się w terenie podobnym do klasyka, natomiast drugi przygotowywał nas do reszty dystansów. Teren do klasyka jest mi już bardzo dobrze znany. W lesie z nieckami czuję się bardzo dobrze, natomiast tereny półotwarte dalej sprawiają mi problemy.&lt;span&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Podczas obozu odbywały się mini zawody, w których startowały wszystkie teamy, które przyjechały. Pierwszym dystansem , na którym się ścigaliśmy był klasyk, który okraszony został ciekawym zakładem. Udało mi się pobiec bardzo dobrze, wygrywając jednocześnie zawody i zakład. Dzięki Papuś, Gucio, Duduś, Witek za dodatkową motywację;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-PquxeujKYEo/TqHROyWlXoI/AAAAAAAAAO0/qsHLuB7Q_00/s1600/trening3-klasyk-zawodyjpg.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="226" src="http://2.bp.blogspot.com/-PquxeujKYEo/TqHROyWlXoI/AAAAAAAAAO0/qsHLuB7Q_00/s320/trening3-klasyk-zawodyjpg.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-yoN5ExVYGyI/TqHRkJzhQeI/AAAAAAAAAPI/SR8kEr8hSj8/s1600/trening1-polotwartyjpg.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="245" src="http://1.bp.blogspot.com/-yoN5ExVYGyI/TqHRkJzhQeI/AAAAAAAAAPI/SR8kEr8hSj8/s320/trening1-polotwartyjpg.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-6UrQ7ZOXTHA/TqHRj2p0bbI/AAAAAAAAAPE/HY1OssSXap8/s1600/trening2-polotwartyjpg.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="245" src="http://1.bp.blogspot.com/-6UrQ7ZOXTHA/TqHRj2p0bbI/AAAAAAAAAPE/HY1OssSXap8/s320/trening2-polotwartyjpg.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Jadąc na wyjazd,&lt;span&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;cieszyłem się, że poznamy tereny podobne do middla i sztafet. I tak od czwartku przebywaliśmy w Koszycach. Tereny pod middla okazały się bardzo ciekawe, a jednocześnie takie, do których można trenowa&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="background: white; color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10.0pt; line-height: 115%;"&gt;ć&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; także w Polsce. Miejsca, w których mikrorzeźba wymuszała zwolnione tempo biegu były dla mnie najciekawsze, a zarazem, rzecz jasna, najtrudniejsze. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-yLMUS_waTH8/TqHRgbVF8-I/AAAAAAAAAO8/3dLA1GEvZCU/s1600/mapa+14.10+facety.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-yLMUS_waTH8/TqHRgbVF8-I/AAAAAAAAAO8/3dLA1GEvZCU/s320/mapa+14.10+facety.jpg" width="214" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;Niestety, zegarek odmawia mi czasem posłuszeństwa z dziwnych przyczyn, dlatego nie ma przebiegów.&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Bardzo przyjemny wyjazd, okrasiły 2 spacery po terenie sprintu. Dodam , że w internecie zamieszczona jest mapa terenu, dzięki czemu mam ogrom wiedzy i pomysły na wiele tras w głowie. Dzięki 3 wyjazdom na Słowację w tym roku, mam pogląd na każdy z dystansów oraz wiele materiałów, z którymi zamierzam pracowa&lt;span class="apple-style-span"&gt;&lt;span style="background: white; color: black; font-family: &amp;quot;Arial&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 10.0pt; line-height: 115%;"&gt;ć&lt;/span&gt;&lt;/span&gt; przez zimę. Mam nadzieję, że efekty będą nie gorsze niż te, które prezentowałem na tegorocznym JWOCu.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-4179216245003123427?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/4179216245003123427/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/10/zobacz-wytrenuj-wygraj.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/4179216245003123427'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/4179216245003123427'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/10/zobacz-wytrenuj-wygraj.html' title='Zobacz, wytrenuj, wygraj!'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-PquxeujKYEo/TqHROyWlXoI/AAAAAAAAAO0/qsHLuB7Q_00/s72-c/trening3-klasyk-zawodyjpg.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-4564118440294411214</id><published>2011-09-21T12:51:00.000+02:00</published><updated>2011-09-21T12:51:04.464+02:00</updated><title type='text'>Puchar Europy Juniorów 2011</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Calibri;"&gt;Pierwszy raz odkąd pamiętam, reprezentacja Polski postanowiła wystartować w Junior European Cup(JEC). Od kilku lat interesowała mnie ta impreza, zjeżdżała się na nią śmietanka, a my nigdy nie mieliśmy możliwości się z nimi pościgach. W końcu w tym roku mogliśmy porównać się z najlepszymi gdzieś poza JWOCiem. Powiem szczerze, że bardzo brakuje mi takich startów. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Calibri;"&gt;Tegoroczny JEC organizowany był w Austrii, w miasteczku Arnoldstein, przy granicy z Włochami. Z tego powodu czekała nas długa podróż. Dojechaliśmy na tyle późno, że nie mieliśmy możliwości skorzystania z treningu przygotowanego przez organizatora. Nie byliśmy sami- większość ekip meldowała się bardzo późno.&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Następnego dnia czekał na nas sprint, zapowiedzi były dla mnie mało optymistyczne, sprint miejsko-leśny, preferowane obuwie z kolcami. Nie lubię sprintów tego typu. Warunki i późny start sprzyjały porządnemu wyspaniu się. I tak o godz. 16.26 ruszyłem gotowy, wypoczęty i mocno skoncentrowany. To co zobaczyłem na mapie, pozytywnie mnie zaskoczyło. Bałem się zarośniętego lasu i braku wariantów, a już z wyborem na 2pkt miałem na tyle duży problem, że czas poświęcony na wybór wariantu zabrał mi możliwość kontrolowania biegu na 1pkt. Przez to krótki postój, wariant na 2 moim zdaniem dobry(międzyczasy w necie nie działają-tylko mi?), dalej część leśna, tutaj jednak nie czuje się mocny i widać to było podczas biegu, na szczęście nie zrobiłem żadnego większego błędu. Jedynie na 5pkt zły wariant i strata ok10sek. Do końca już dobrze, ale po leśnej części bardzo trudno było mi przyśpieszyć, musiałem się mocno zakwasić. Czas 16:38, 3 miejsce, a do zwycięstwa zaledwie 8sek. Cieszę się, że potrafię nawiązywać równorzędną walkę z najlepszymi.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-ciVw5Sg6a9s/Tnmmwt0FtGI/AAAAAAAAAOc/rMDYe289JjY/s1600/JEC+sprint-przebiegi.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" hca="true" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-ciVw5Sg6a9s/Tnmmwt0FtGI/AAAAAAAAAOc/rMDYe289JjY/s320/JEC+sprint-przebiegi.jpg" width="232" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Calibri;"&gt;Kolejnego dnia rozgrywany był bieg, w którym odniosłem razem z papusiem i podziem największy sukces w tym roku. Organizator również to wychwycił i co chwilę przypominał każdemu, że to my wygraliśmy sztafety podczas JWOCa. Niestety nie potwierdziliśmy swojej formy sprzed kilku miesięcy, &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;skończyliśmy rywalizację na 11miejscu. &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Z mojego biegu jestem w miarę zadowolony, gdyby nie jeden moment trasy(błąd na 9 i 10pkt), który kosztował mnie około 1’20’’. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-I0iURNRfUhU/TnmmOuKgkRI/AAAAAAAAAOY/HeXr-cT0nZk/s1600/JEC+sztafety-przebiegi.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" hca="true" height="225" src="http://3.bp.blogspot.com/-I0iURNRfUhU/TnmmOuKgkRI/AAAAAAAAAOY/HeXr-cT0nZk/s320/JEC+sztafety-przebiegi.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Calibri;"&gt;Ostatni dzień zapowiadał się najciekawiej. Bardzo trudny teren, dystans klasyczny i sama śmietanka wybornych orientalistów, czyli to co olej lubi najbardziej(tylko czemu nie to wychodzi mi najlepiej ?!).&lt;br /&gt;Już na mapce rozgrzewkowej wiedziałem, że nie będzie łatwo, ale to co zobaczyłem na mapie i w lesie przeszło wszelkie spekulacje. Definitywnie był to najtrudniejszy teren w jakim w tym roku biegałem. Na szczęście budowniczy tras oszczędził nam najtrudniejszych fragmentów. Patrząc na międzyczasy dochodzę do wniosku, że w takim terenie jestem słaby jak barszcz. Błąd na 2pkt(80’’) i 3(2’) spowodowały, że tuż przed 4pkt dogonił mnie Gleb Tikhonov. I tak do 9pkt biegliśmy razem wymieniając się na prowadzeniu. Na 10 pkt ruszyłem przodem, a kolega z Rosji wybrał inną drogę. Zrobiłem błąd, ale jak się okazało Gleb jeszcze większy, kolejne pkt całkiem dobrze, i tak na 12 kolejny raz dogonił mnie Tikhonov. Uznałem, że puszczę go przodem, żeby mieć więcej czasu na wybór wariantu na 16pkt. I tak do 14 dobiegliśmy razem i tam kolejny raz wyszedłem na prowadzenie. Najbardziej obawiałem się pętelki od 16 do 19pkt, nie bez powodu. Wydaję mi się, że był to najtrudniejszy fragment trasy. Dogoniliśmy tam kolejnego Rosjanina, i tak w trójkę przemieszczaliśmy się pomiędzy choinkami wchodząc na kolejne skałki. Kolejny wielki błąd był tylko kwestią czasu, 2’30’’ straty na 19pkt. Przez ten trudny fragment nie wyczytałem wariantu na 20pkt i wybiegłem za Rosjanami. Dopiero na wodopoju wymyśliłem cały wariant i próbowałem ucieczki. Jednak do 20stki dobiegliśmy razem, ale na kolejny pkt towarzysze odbiegli w złą stronę i wiedziałem, że jest to jedyna szansa. Do końca biegłem już bez błędnie, ale to nie wystarczyło. Rosjanie przybiegli pół minuty za mną. Ogólnie skończyłem na 9 miejscu ze stratą 11’19’’!!! Przepaść… Nawet gdybym nie zrobił błędów, nie byłbym w stanie tak pobiec. Jest wiele do zrobienia.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/--VRK52uXvWk/TnmmI0yGQzI/AAAAAAAAAOU/eq_SK1ofsRU/s1600/JEC+klasyk-przebiegi.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" hca="true" height="221" src="http://4.bp.blogspot.com/--VRK52uXvWk/TnmmI0yGQzI/AAAAAAAAAOU/eq_SK1ofsRU/s320/JEC+klasyk-przebiegi.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Calibri;"&gt;Podsumowując, wyjazd uważam za udany.&amp;nbsp;Sporo czekałem na&amp;nbsp;indywidualny medal na tego typu imprezie, nie jest&amp;nbsp;tak prestiżowy jak medal na JWOCu, nie na dystansie na którym bym chciał, i nie przy pełnej obsadzie(nie było Basseta, Czechów i Szwedów), ale jednak cieszę się z niego. Klasyk pokazał mi, że w trudnym terenie jestem daleko za najlepszymi, ale pcha mnie to tylko do jeszcze cięższej pracy.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt;"&gt;&lt;span style="font-family: Calibri;"&gt;Po powrocie udałem się prosto na KMP, żeby wspomóc swój klub na ostatniej zmianie sztafety pokoleń i myślę, że wyszło mi to całkiem nie źle. Nie będę się rozpisywał na temat samego biegu, teren bardzo łatwy, bieg bardzo szybki. Robiłem swoje i przybiegłem na historycznym 2 miejscu, przygrywając z Orientusiem, który był niestety poza zasięgiem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/--WfAZ4UovDI/Tnmo2Vytc-I/AAAAAAAAAOg/EYOTpHD9k5A/s1600/kmp%252711+sztafety-przebiegi.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" hca="true" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/--WfAZ4UovDI/Tnmo2Vytc-I/AAAAAAAAAOg/EYOTpHD9k5A/s320/kmp%252711+sztafety-przebiegi.jpg" width="223" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-4564118440294411214?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/4564118440294411214/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/09/puchar-europy-juniorow-2011.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/4564118440294411214'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/4564118440294411214'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/09/puchar-europy-juniorow-2011.html' title='Puchar Europy Juniorów 2011'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-ciVw5Sg6a9s/Tnmmwt0FtGI/AAAAAAAAAOc/rMDYe289JjY/s72-c/JEC+sprint-przebiegi.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-8116550122788364005</id><published>2011-08-20T00:26:00.000+02:00</published><updated>2011-08-20T00:26:51.647+02:00</updated><title type='text'>Projekt JWOC 2012</title><content type='html'>  &lt;div class="MsoNormal"&gt;JWOC 2011 odszedł w niepamięć, cele i motywacje nastawione są teraz na kolejne mistrzostwa. Pierwszym i jak się okazuję najważniejszym punktem przygotowań był rekonesans terenów na Słowacji. Zaplanowałem sobie, że pierwszym „rozejrzeniem się” będzie Karst Cup. I tak zgłosiłem się do elity, żeby jak najwięcej czasu spędzić w lesie i pokonywać jak najdłuższe trasy(3x11km+sprint). Co najciekawsze biegałem już na tych mapach w 2006 roku, na moim drugim kadrowym obozie.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5642472721464964274" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="109" src="http://2.bp.blogspot.com/-E1IVopTAazI/Tk4XC4nANLI/AAAAAAAAALw/XGVQsHIPmP4/s320/JWOC+2012logo.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;1etap to kilka naprawdę przedszkolnych błędów. O ile przebiegnięcie skrzyżowania i pomylenie ścieżek mi się już zdarzało, o tyle przebiegnięcie punktu jeszcze nigdy… Do tego kilka złych wejść na punkt(1,5,8,18) &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;i złych wariantów(4,8,19,21) co razem dało kiepski bieg i czas 78.14min. 9 miejsce i ponad 10min straty.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/20Sierpnia2011#5642695542817717314" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="177" src="http://4.bp.blogspot.com/-sJt9q-sWp10/Tk7hsy1UfEI/AAAAAAAAANA/bsrdLnEnlrk/s320/karst+cup+1etap.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Następnego dnia czekał na nas sprint. Przyłożyłem się do startu, żeby przekonać się czy rzeczywiście jestem dobry na tym dystansie, a raczej, żeby przekonać się, że sprinterem wcale nie jestem. Jak wyszło? Pierwsze zwycięstwo w elicie na międzynarodowych zawodach. 2 małe błędy(3 i 6) i jeden większy(15).&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/20Sierpnia2011#5642696239112138082" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="220" src="http://3.bp.blogspot.com/-IX7YYkPEPPo/Tk7iVUu2LWI/AAAAAAAAANM/7cYzcpqL25E/s320/karst+cup+sprint0001.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Kolejny etap to ponownie klasyk. Tym razem skoncentrowany dużo bardziej niż miało to miejsce na 1etapie. W mojej opinii był to znośny bieg. Niezdecydowanie na 3, miotanie na4, niekontrolowanie mapy na6(co jednak uszło na sucho;)), zły odbieg na 8i9. Zły, a może raczej zbyt pewny wariant na11(tutaj przestraszyłem się zielonego które jednak było do biegania). Reszta dobrze. 2 miejsce, z niecałymi 3minutami straty do Lukasa Bartaka mnie cieszyło. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/20Sierpnia2011#5642696228282407698" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="229" src="http://2.bp.blogspot.com/-ZSOyA89A70U/Tk7iUsY1mxI/AAAAAAAAANI/D6Ki_KI5s1A/s320/karst+cup+3.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Ostatni etap to handicap, na którym startowałem z 2 pozycji, gonić nie było sensu(9min straty). Musiałem, więc skupić się na obronie. Jakoś tego dnia nogi już nie podawały tak dobrze jak na wcześniejszych etapach. Byłem już zwyczajnie w świecie zmęczony. Stąd mój średni, ale jednak bardzo interesujący bieg. Po drobnych błędach na 2,3 i4pkt, doszedł mnie Włodar na 2min!!!. Jak on to robi?!? Biegliśmy razem do 6pkt(hmm, czy razem… wychodząc na ścieżkę nie mogłem go utrzymać). Na szczęście na wejściu na punkt nie jest już taki mocny. Zabiegł 6 bardziej niż ja i do końca już go nie widziałem. Środkowa część trasy minęła na toczeniu się z nogi na nogę. Duży błąd na10pkt troszkę mnie jednak obudził. Na 13pkt odbiegając minąłem się z Pijakiem(to nie jest nowa ksywa Hewiego, tylko nazwisko zawodnika, który startował z 4pozycji) i gostkiem z 5miejsca. Musiałem się zebrać i od tamtego miejsca już do końca biegłem na pełnym gazie. Udało obronić się 2miejsce;), ale łączna strata 14min do Bartaka pokazuję moje miejsce w szeregu…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/20Sierpnia2011#5642696211604513186" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="227" src="http://3.bp.blogspot.com/-j8SDvLozso4/Tk7iTuQhIaI/AAAAAAAAANE/TVlwRYxQlNk/s320/karst+cup+4.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br style="mso-special-character: line-break;" /&gt; &lt;br style="mso-special-character: line-break;" /&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Z zawodów jestem bardzo zadowolony, gdzie poza 1etapem, który był moim pierwszym startem po jwoc’u, przez co nie potrafiłem się odnaleźć, radziłem sobie całkiem nieźle. Napawało to optymizmem. Niestety mój zegarek na cały lipiec wziął urlop na wysyłanie danych do komputera, przez co trasy wyrysowane są w paincie.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Kolejny etap w programie PROJEKT JWOC 2012, który miał bardziej skupić się na tym, co dokładnie potrzebuję i trenowaniu tego w czym są braki, to obóz tydzień po Karst Cupie. Dzięki Bananowi, któremu dziękuje za kontakt do pana Pollaka, mogłem razem z Chrupkiem i Kozą trenować na 1. oficjalnym obozie przed JWOCiem 2012. Nasz obóz trwał 5dni, w które zrobiliśmy 8 ciekawych treningów. Najtrudniejszym na dzień dzisiejszy wydaję mi się teren półotwarty. Gdzie de facto powinno biegać się lepiej, przecież widać więcej. Dodatkowo wejścia na punkt na początku nie były zbyt dobre, co razem z upływem czasu znacznie się poprawiło. No i punkt poza techniczny to bieganie po tym syfie. Już wiem, że przez cały ten rok muszę nauczyć się biegać po tych kamelotach. Wychodzi mi to średnio i nie potrafię się rozpędzić. Jak na razie to mój największy problem. Żałuję, że nie pojechałem do Francji. Biegając w tamtym terenie ten słowacki byłby przyjemnością.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Jeśli nawiązałem już do WOCa, to dziękuję wszystkim Polakom za to, że mogę Was tam oglądać i śledzić na żywo wasze „wężyki”. Tylko czemu Wy nie reagujecie jak wrzeszcze : „W PRAWO”, „W LEWO NO…”?? Jednocześnie gratuluję WAM wszystkim. Oczywiście największe gratulację dla Hani za dzisiejszy występ. BRAWO! Widząc jakie błędy robią najlepsi na świecie, zastanawiałem się jak wyglądałaby w tym lesie moja osoba. Tylko jak to robi Thierry?!?! Eh… Chyba każdy by tak chciał.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Poniżej kilka treningów z obozu.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/20Sierpnia2011#5642694202020433778" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="227" src="http://4.bp.blogspot.com/-ALkNVNICsao/Tk7gev-Vj3I/AAAAAAAAAMs/mPd6pGBAtG4/s320/klasyk+07.08.qrjpg.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/20Sierpnia2011#5642694350381764226" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="312" src="http://3.bp.blogspot.com/-jaYIV9MXTAM/Tk7gnYqbzoI/AAAAAAAAAM0/XT6lwStgxXg/s320/klasyk+11.08.11qrjpg.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/20Sierpnia2011#5642694676829305458" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="315" src="http://2.bp.blogspot.com/-vAcFDTjuhuI/Tk7g6Yxl-nI/AAAAAAAAAM4/v6NdAzr5PS8/s320/semiopen+qrjpg.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/20Sierpnia2011#5642694223003224274" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="214" src="http://4.bp.blogspot.com/-g_3IG_HBvi0/Tk7gf-JBiNI/AAAAAAAAAMw/k6vR7JCaoWc/s320/middle+qrjpg.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/20Sierpnia2011#5642694679722991650" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-8zyeAM1pARo/Tk7g6jjgICI/AAAAAAAAAM8/k16Z_Zf1dJE/s320/trening1+08.08.qrjpg.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-8116550122788364005?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/8116550122788364005/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/08/projekt-jwoc-2012.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/8116550122788364005'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/8116550122788364005'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/08/projekt-jwoc-2012.html' title='Projekt JWOC 2012'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-E1IVopTAazI/Tk4XC4nANLI/AAAAAAAAALw/XGVQsHIPmP4/s72-c/JWOC+2012logo.png' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-2035151835942898379</id><published>2011-08-06T06:28:00.000+02:00</published><updated>2011-08-06T06:28:23.778+02:00</updated><title type='text'>Przyszłość</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12.0pt; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;JWOC 2011 to start, który był moim celem pierwszorzędnym przez długi czas. Oczywiście mam w swojej głowie cele, które odnoszą się do dalszej przyszłości, ale ten był najbardziej sprecyzowany z tych najdalszych. Po starcie wiadomym było, że w mojej głowie muszą pojawić się kolejne cele i pomysły. Jednak przed tym startem, nie chciałem niczego planować, zakładałem, że będzie to zależne od wyniku osiągniętego na JWOCu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12.0pt; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;I tak od dwóch tygodni zacząłem w swoim życiu nowy projekt, JWOC 2012. Myślę, że tak samo jak tegorocznym mistrzostwom, tym poświęcę równie dużo czasu i wysiłku, a może i więcej. O szczegółach w następnym poście.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12.0pt; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;W międzyczasie, kiedy przygotowywałem się do mistrzostw, zdawałem maturę, której wyniki były dla mnie satysfakcjonujące. Zwłaszcza kiedy uświadamiam sobie jak mało pracy włożyłem w przygotowania. Wyniki były na tyle dobre, że zastanawiałem się , którą uczelnie wybrać, Cambridge, Oxford czy Harvard. Stanęło na tym, że w tym roku na studia nie idę, ale wiem, że przyjdzie taki dzień, w którym przed moim nazwiskiem dumnie staną litery mgr.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12.0pt; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;Jak wiele osób z mojego otoczenia już wie, idę do wojska. Chcę pójść drogą, która da mi największe możliwości rozwoju sportowego. Wydaję mi się, że w Polsce taką drogą jest wojsko. Jak będzie to wyglądało, gdzie będę, czy wyjdzie mi to na dobre? Tego jeszcze nie wiem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12.0pt; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;Pozostaje jeszcze kwestia dla mnie bardzo ważna, a mianowicie kwestia klubu szwedzkiego. W tym roku, właśnie tych kilku startów, takich jak Tiomila, Jukola czy Elitserien mi brakowało. Mam nadzieję, że dzięki wynikom z JWOCa, łatwiej będzie mi znaleźć dobry, a zarazem odpowiedni dla mnie klub.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;,&amp;quot;serif&amp;quot;; font-size: 12.0pt; mso-fareast-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-fareast-language: PL;"&gt;Czy moja przyszłość wyglądać będzie tak, jak o tym marzę? Wszystko w moich rękach i nogach(mózg też by się chyba przydał). Mam nadzieję, że odpowiednio wykorzystam więcej wolnego czasu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-2035151835942898379?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/2035151835942898379/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/08/przyszosc.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/2035151835942898379'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/2035151835942898379'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/08/przyszosc.html' title='Przyszłość'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-7613951028767777482</id><published>2011-07-24T16:34:00.001+02:00</published><updated>2011-07-24T17:18:16.938+02:00</updated><title type='text'>Mistrzostwa Świata Juniorów 2011</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;JWOC 2011 był dla mnie niewątpliwie bardzo ważny. Nie tylko, dlatego, że przygotowywałem się właśnie pod te zawody ponad 2 lata, ale głównie dlatego, że od kilku lat indywidualnie nie odniosłem sukcesu w imprezie głównej. Myślę, że poświęciłem wiele, po to by odnieść upragniony sukces.&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Jednocześnie wiedziałem, że Mistrzostwa Świata to nie przelewki. Wiedziałem, że wystartuje tam wielu bardzo dobrych zawodników, ale były one w końcu w Polsce, więc nie pozostało nic innego jak przygotować się najlepiej jak się da. Udało mi się to, i tutaj odpowiedź dla wielu osób, które pytały co się stało z moją formą z maja czy czerwca. Nic, była, taka sama, a nawet lepsza po wypoczynku przed samym JWOCiem. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Założenia były proste i teraz mogę je przedstawić. &lt;br /&gt;sprint&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;1-30&lt;br /&gt;klasyk &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;1-8&lt;br /&gt;middle&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;1-16&lt;br /&gt;sztafeta 1-6&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Przechodząc do poszczególnych biegów. Pierwszym startem był sprint, w który zwyczajnie w świecie w swoim wykonaniu nie wierzyłem. Chciałem pobiec najlepiej jak to potrafię, wiedziałem, że jestem szybki, ale czytanie mapy na tych prędkościach i szybkie decyzje nigdy nie były moimi atutami. Praca z panią psycholog i rady Kowalka, które były nieocenione pomogły mi podejść do startu tak jakbym sobie tego życzył. Czyli dawka stresu taka jaka była mi potrzebna, brak dziwnych myśli i koncentracja na maxa. &lt;br /&gt;1 i 2 – spokojnie, bez błędu, ale też wolniej. Na każdym straciłem po 3’’ &lt;br /&gt;3 – pierwszy lekki błąd, wybiegając z furtki nie zacząłem ścinać i obudziłem się na budynku, + 2’’&lt;br /&gt;4 – wydaje mi się ciekawym wariantowo punktem, wybrałem lewy, ale na przebiegu zawahałem się czy wbiegać schodkami czy lasem, to kosztowało kilka sekund, strata 6’’&lt;br /&gt;5- upadek, który mógł kosztować kilka sekund, +4’’&lt;br /&gt;6-13- to część trasy, która zdecydowanie należała do mnie, gdzie poza zawahaniem na pkt widokowy i nie zauważeniu krótszego przebiegu, wszystko szło dobrze. Na sam 13pkt chciałem sobie ściąć, ale stał tam samochód i musiałem go omijać.&lt;br /&gt;14- ciekawy przebieg, dałem się złapać w pułapkę i straciłem 7’’&lt;br /&gt;15-19 – dobry kawałek w moim wykonaniu&lt;br /&gt;20- wydaje mi się, że tutaj błąd wariantowy , trzeba było iść z lewej, strata 11’’&lt;br /&gt;21-22- tutaj mój kryzys&lt;br /&gt;23 – na tym przebiegu stało się coś, co zapamiętam do końca życia ;) kucający Kowalek, krzyczący bardzo głośno, skłonił mnie do takiego biegu, że wygrałem ten przebieg.&lt;br /&gt;Cały bieg oceniam dobrze, błędy łącznie na około 25’’. Po biegu kompletnie nie wiedziałem, który mogę być z takim biegiem. 5miejsce, duży szok, radość i lekki niedosyt. Zawsze te 12’’ mogłem pobiec szybciej. Z drugiej strony to nie miał być ten dzień, więc to tylko napawało optymizmem.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5632925619266386610" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="151" src="http://3.bp.blogspot.com/-6J8dXgc7SYI/TiwsAZaR-rI/AAAAAAAAAK0/2gH-DHNFp7c/s320/jwoc_sprint.M20.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Klasyk. Kompletna katastrofa, która nie wiem czym była spowodowana. W kwarantannie nie miałem swojego koksu, przez co piłem nie testowany wcześniej, dodatkowo zjadłem energetycznego batona i banana. Teraz wiem, że to było głupie. W moim żołądku dział się sajgon, ale myślałem ze to może lekki stres. Od początku trasy czułem się bardzo dziwnie. Potykałem się o własne nogi, nie czytałem mapy na tyle na ile powinienem. Efekt – bardzo kiepski bieg, 20 miejsce i 6'16'' do medalu...&lt;br /&gt;1-zły wariant&lt;br /&gt;4-spore zawahanie na wejściu&lt;br /&gt;5-zły wariant w końcówce, a wykonanie jeszcze gorsze, miotałem się na całym przebiegu&lt;br /&gt;7- błąd kierunkowy na wbiegu pod górę&lt;br /&gt;9- zły wariant + zabiegnięcie punktu&lt;br /&gt;10 – debilizm, zmieniłem wariant z najlepszego na beznadziejny,&lt;br /&gt;14- błąd na wejściu, myślałem, że jestem nad pkt&lt;br /&gt;17- wyłączony mózg i szukanie za wcześnie&lt;br /&gt;18- zły wariant, nie wyczytanie mapy wcześniej + postój na drodze przed pkt&lt;br /&gt;19-zły kierunek&lt;br /&gt;20- zły wariant,&lt;br /&gt;22- nie wiem czy zły wariant czy to moje nogi już nie chciały biec&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Całość wyszła bardzo kiepsko, błędy łącznie na około 5minut ! Forma biegowa słaba. Dlaczego? Sam jeszcze nie wiem. Stres i koncentracja jak przed sprintem, a czułem jakbym biegł w amoku. Wiem, że tym biegiem zawiodłem wiele osób, ale przede wszystkim zawiodłem siebie …&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5632925997697503554" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-Et_FgaJyufY/TiwsWbLSkUI/AAAAAAAAAK4/MaAevx38NZ0/s320/jwoc_long.M20.jpg" width="257" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Middle. Eliminacje po mojej myśli, 3miejsce wydaję mi się teraz najlepszym do startu w finale. Błędy pojawiły się w połowie trasy, od 7 do 11 straciłem na błędach łącznie około 40sek.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5632926298552063266" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-1EX14VeQwcc/Tiwsn78m1SI/AAAAAAAAAK8/eTjIVqNrurg/s320/jwoc_middleQ.M20-1.jpg" width="223" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br style="mso-special-character: line-break;" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Finał, czyli ostatni bieg indywidualny, ostatnia szansa na indywidualny medal. Niestety ja uważam, że znowu był to kiepski, może średni bieg w moim wykonaniu. &lt;br /&gt;1-wahnięcie na wejściu&lt;br /&gt;2-zawahanie&lt;br /&gt;4- błąd na wejściu&lt;br /&gt;10- zbyt asekuracyjnie&lt;br /&gt;11- moja pięta achillesowa, czyli przedzieranie przez syf i podbieg po syfie&lt;br /&gt;12- w terenie nowa ścieżka, dalej bieg nie tą ścieżką, cały czas nie grało mi, że biegnę górą+ błąd na wejściu&lt;br /&gt;13-zły odbieg i słaba kontrola na przebiegu&lt;br /&gt;Do końca już w miarę ok. Na finiszu było bardzo ciekawie. Straciłem tylko sekundę do najlepszego, a mimo to Czeszka , Teresa Novotna chciała mnie na nim wyprzedzać… Ehh te kobiety . &lt;br /&gt;Na całym biegu około 90’’ błędu. 17 miejsce było bliskie spełnieniu moich założeń, ale wiedziałem ze stać mnie było na pierwszą szóstkę tego dnia.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5632926378555002930" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="269" src="http://2.bp.blogspot.com/-yCHLcn_SAGY/Tiwssl-y0DI/AAAAAAAAALA/JWkWy5x2aHE/s320/jwoc_middleF.M20A.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Sztafety. Jeśli są dni, dla których warto pracować, warto poświęcać się latami, to właśnie to był ten dzień. Po wszystkich biegach indywidualnych, które nie poszły tak jakbym chciał, podszedłem do tego trochę inaczej. Od finału middla dałem sobie spokój z mapami, hasło na wtedy: „Co będzie to będzie, a ja dam z siebie wszystko”. Jak widać pomogło. &lt;br /&gt;1zmiana- &lt;b&gt;Piotr „Papuś” Parfianowicz&lt;/b&gt;, miał problemy, zarówno fizyczne jak i psychiczne. Pozbieraliśmy go do kupy i wiedziałem, że jest odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu! Nie zawiódł, stracił nie wiele, i wg mnie dał Podziowi idealne wyjście. Przynajmniej ja lubię startować z tyłu i gonić rywali. Brawo!&lt;br /&gt;2zmiana- &lt;b&gt;Rafał „ Podzio” Podziński&lt;/b&gt;, mocny punkt sztafety, o niego chyba nikt nie musiał się martwić, a to co zrobił ? Szacun ;) &lt;br /&gt;3zmiana- moja zmiana;) Wybiegając miałem wrażenie, że nogi nie chcą biec tak jakbym tego chciał. Dogoniłem Austriaka na 1pkt i dalej zaczęła się samotna ucieczka. Trójka biegaczy (Szwed,Hiszpan,Czech) deptali mi po piętach już od 5pkt, na który popełniłem lekki błąd na odbiegu od 4, dalej błąd na wejściu na 7 i już od tamtej chwili biegliśmy razem. Biegnąc na przedzie ekipy, do 9pkt widziałem na szczycie wcześniejsze pkt, miałem nadzieję, że rywale będą mieli mój dalszy, niestety miałem najdalszy i musiałem ich potem gonić. Udało się to dość szybko i na przebiegu widokowym już prowadziłem. Nogi zaczęły pracować tak jak chciałem i już wiedziałem, że będzie dobrze. Do 16pkt biegłem razem z Albinem, tam Albin nie pobiegł za mną, a kontem oka widziałem, że wybrał wariant z lewej. Końcówka trasy była w lekkim zielonym, dlatego skupiłem się, żeby nie zrobić błędu i nie myślałem o tym, który jestem. Rozluźniłem się dopiero na przedostatnim pkt, gdzie widziałem, że do mety już tylko prosta droga. Na finiszu dowiedziałem się, że wygrywamy, a po przebiegnięciu i szczytaniu chipa dowiedziałem się, że zostaliśmy Mistrzami Świata! Pierwsze 15-20min to kompletny chaos i wielka radość. Najśmieszniejszy był wywiad z gościem z IOF, który zadawał pytania, a ja kompletnie nie mogłem się skupić, nie wiedziałem o co pyta i co odpowiadać. To był piękny dzień!&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5632927008233822290" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-Hy6TqghJxyU/TiwtRPt7GFI/AAAAAAAAALI/s3Zw3WjXa_4/s320/jwoc_relay.All.jpg" width="281" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Podsumowując całe mistrzostwa. Sprint to wielka niespodzianka i radość, Long-słabo, Middle- robiłem co mogłem. No i sztafety, które mogłyby być najcenniejszą wisienką na torcie, ale że biegami indywidualnymi nie upiekłem tortu to były po prostu cudownym spełnieniem marzeń. Pozostaję jednak we mnie spory niedosyt, ale obiecuję, że zrobię wszystko, żeby za rok na Słowacji, zaspokoić go z nawiązka. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Na koniec tego troszkę długiego postu chciałem podziękować wszystkim, którzy pomogli mi w osiągnięciu tego sukcesu i bez których nie byłoby mnie tam gdzie byłem. &lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Na początek chciałem oczywiście podziękować mojej sztafecie, a więc &lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;Papuś&lt;/b&gt; i &lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;Podzio&lt;/b&gt; – wielkie dzięki, że mogłem zdobyć ten medal z Wami, i że mogłem spędzić z Wami całe mistrzostwa.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Oczywiście bez trenerów nic bym nie osiągnął, dlatego bardzo dziękuje:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;Jerzemu Woźniakowi&lt;/b&gt;- za moje przygotowanie fizyczne i za cały trud w to włożony.&lt;br /&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;Andrzejowi Olechowi&lt;/b&gt;- za przygotowanie nam świetnych &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;warunków&lt;br /&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;Agacie Porzycz&lt;/b&gt; – za wiele lat treningów technicznych, które dały mi bardzo wiele&lt;br /&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;Piotrowi Paszyńskiemu&lt;/b&gt;- za wspólne obozy, rady i rozmowy&lt;br /&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;Pawłowi Zimoniowi&lt;/b&gt;- za nieocenioną pomoc mojemu ciału podczas całych mistrzostw&lt;br /&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;Przemkowi Patejko&lt;/b&gt;- za techniczne ogarnianie kadry i za wspólne żarty&lt;br /&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;Katarzynie Jaroni&lt;/b&gt;- pani psycholog, która poukłada moje myśli w odpowiedni sposób&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Bez osób, które pomagały w moich obozach, wiele z nich nie odbyłoby się. Dziękuje:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;Jackowi Morawskiemu&lt;/b&gt;- za treningi, tak wspaniałe jakich najlepsi by pozazdrościli&lt;br /&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;Sławkowi Cyglerowi&lt;/b&gt;- za rozstawienie punktów, i pomoc techniczną&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;W całej tej układance brakuję przyjaciół, znajomych i rodziny. Dziękuje:&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;Mamie&lt;/b&gt;, &lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;Tacie&lt;/b&gt; i &lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;Żabie&lt;/b&gt;- za cierpliwość i pomoc&lt;br /&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;Chrupkowi&lt;/b&gt;- za wszystkie wspólne treningi, za obozy, rozmowy&lt;br /&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;Podziowi&lt;/b&gt;- za wspólne obozy, rozmowy, analizy&lt;br /&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;Pałce&lt;/b&gt;- za wsparcie w trudnych chwilach&lt;br /&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;Sławkowi&lt;/b&gt;- przede wszystkim za nakaz rozciągania się, za to, że wiedziałeś co i kiedy powiedzieć&lt;br /&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;Hewiemu&lt;/b&gt; i &lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;Rinowi&lt;/b&gt;- za wiele lat wspólnych wyjazdów i za atmosferę podczas nich&lt;br /&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;Rudej&lt;/b&gt;- za to, że jest i znosi wszystko, co daje mi wiele spokoju&lt;br /&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;Jolce&lt;/b&gt;- za jej śmiech i za to, że była&lt;br /&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;wszystkim moim klubowiczom&lt;/b&gt;- za lata wspólnych treningów&lt;br /&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;całej kadrze&lt;/b&gt;- za stworzenie dobrego klimatu, w którym panował śmiech, rozluźnienie i zarazki&lt;br /&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;Kowalkowi&lt;/b&gt;- za bardzo cenne rady, które naprawdę działają i za te okrzyki na sprincie&lt;br /&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;Bananowi&lt;/b&gt;- za cenne rady i wskazówki&lt;br /&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;Monice&lt;/b&gt;-mojemu najwierniejszemu kibicowi, za doping i bankiet;)&lt;br /&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;wszystkim&lt;/b&gt; tym, którzy mi dopingowali i pomagali przez lata&lt;br /&gt;&lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;Kibicom&lt;/b&gt;, którzy byli na mistrzostwach i którzy dali nam tak wiele energii do biegania.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Wszystkim tym osobom, i tym, których pominąłem, a pomogli mi, bardzo DZIĘKUJE!&lt;br /&gt;&lt;br style="mso-special-character: line-break;" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-7613951028767777482?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/7613951028767777482/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/07/mistrzostwa-swiata-juniorow-2011.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/7613951028767777482'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/7613951028767777482'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/07/mistrzostwa-swiata-juniorow-2011.html' title='Mistrzostwa Świata Juniorów 2011'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-6J8dXgc7SYI/TiwsAZaR-rI/AAAAAAAAAK0/2gH-DHNFp7c/s72-c/jwoc_sprint.M20.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-1522504840808857428</id><published>2011-07-01T10:48:00.000+02:00</published><updated>2011-07-01T10:48:44.742+02:00</updated><title type='text'>Zaległości, czyli zgrzyty podane jak odgrzewane kotlety.</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Trochę z tym zwlekałem, ale najpierw chciałem ochłonąć, potem skupiłem się na czymś innym i jakoś temat MP na moim blogu został nie poruszony.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Teraz w telegraficznym skrócie postanowiłem coś napisać. &lt;br /&gt;Sprint. Dobra forma biegowa, kilka wahnięć, błąd wariantowy na 13pkt i tyle. Złoty medal cieszył, chociaż prawdziwą radość ze zdobycia złotego medalu w M20 okazał zawodnik wygrywający w następnym dniu. To było bardzo przyjemne patrzeć na taką radość.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5624302508690926706" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-UBA_hznD4TM/Tg2JVTPcbHI/AAAAAAAAAKM/blL55-98c3E/s320/MPsprint2011qr.jpg" width="226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Middle, i tutaj wiele sporów, wielka złość z mojej strony, którą zamiast obrócić w sprzymierzeńca, poniosła mnie po błędy. Przegrałem, bo robiłem błędy i to nie podlega dyskusji. Błąd na 1 to jeszcze nic przy stracie 2,5min na 10pkt… Jednak taki bieg wystarczył na 3 pozycję. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5624302666977565458" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="231" src="http://1.bp.blogspot.com/-QIf0s_MjYHM/Tg2Jeg562xI/AAAAAAAAAKQ/-BJCpjCPeZM/s320/MP%25C5%259Bredni2011qr.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Sztafety to bieg, w którym wiedziałem, że ewentualny sukces zależał będzie bardziej od zawodników w mojej sztafecie na 1 i 2 zmianie, ale po poprzednim dniu miałem sobie samemu coś do udowodnienia.&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Nie przejąłem się olbrzymią stratą i pobiegłem swoje, tak, żeby psychicznie odzyskać pewność. Udało się, i skończyliśmy na 7 miejscu.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5624302972033299266" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="232" src="http://3.bp.blogspot.com/--UhlX_VwHNc/Tg2JwRU380I/AAAAAAAAAKU/_rkReaQXKGE/s320/MPsztafety20110001.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Podsumowując, przywiozłem złoto i brąz. No i miano gwiazdora bez klasy… Całkiem ładnie ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-1522504840808857428?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/1522504840808857428/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/07/zalegosci-czyli-zgrzyty-podane-jak.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/1522504840808857428'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/1522504840808857428'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/07/zalegosci-czyli-zgrzyty-podane-jak.html' title='Zaległości, czyli zgrzyty podane jak odgrzewane kotlety.'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-UBA_hznD4TM/Tg2JVTPcbHI/AAAAAAAAAKM/blL55-98c3E/s72-c/MPsprint2011qr.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-3628682203488030284</id><published>2011-06-02T22:08:00.000+02:00</published><updated>2011-06-02T22:08:25.515+02:00</updated><title type='text'>V Powiatowy Bieg Uliczny im. Jadwigi Wajsówny</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Biegi uliczne, to rodzaj biegania, który podoba mi się dużo bardziej od biegania na bieżni. Ustępuje oczywiście w mojej hierarchii, bieganiu z mapą, ale jest miłym zamiennikiem. W ostatnią niedzielę miałem okazję biegać V Powiatowy Bieg Uliczny im. Jadwigi Wajsówny, czyli bieg w Pabianicach, prowadzony można powiedzieć moimi ulicami. Miło biega się na swoim osiedlu przy dopingu znajomych. Dystans biegu wynosił 3,66km, a więc w sam raz na szybkie bieganie tydzień przed MP.&lt;br /&gt;Cieszę się, że na bieg przyjechało sporo osób spoza mojego miasta, a w tym Michał Stawski, z którym mogłem ścigać się zimą w Grand Prix Łodzi w biegach przełajowych. Jak zawsze przed takim bieganiem, porządna rozgrzewka i start …&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5613716102162521762" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://4.bp.blogspot.com/-u70wMKEhVkc/TeftDVtJnqI/AAAAAAAAAKE/3h-QdupnSKk/s320/Bieg+im.+J.+Wajs%25C3%25B3wny+24.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Od samego początku biegłem na przodzie z Michałem, kontrolowałem tempo, aby nie było za szybko, ale jednocześnie nie chciałem puścić go przodem. W taki sposób pierwszy kilometr pobiegliśmy w 3’04’’, wydawało mi się ze jest to lekko za szybko, ale nie odpuszczałem. Dalej utrzymywaliśmy to tempo, drugi km wyszedł w 3’06’’, czyli dalej mocno. Do tego momentu myślałem, że będziemy musieli rozstrzygnąć zwycięstwo na finiszu, ale po dwóch pętlach, czyli po około 2,4km zauważyłem ze mój towarzysz słabnie i usztywnia się. Postanowiłem jednak nie przyspieszać, i tylko utrzymać to dobre tempo. W taki sposób 3 kilometry pokonałem w 9’14’’, czyli trzeci kilometr w 3’04. Od tego momentu został przede mną nie cały kilometr i zacząłem przyśpieszać. Końcówka wyszła w 1’57’’, czyli po 2:57/km. Całość wyszła w 11’11’’ czyli po 3’03’’/km. Myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku, a zwycięstwo i zasilenie szafy w kolejną torbę ogromnie cieszą.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5613716118038273010" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://3.bp.blogspot.com/-cLGzv8ce9fs/TeftEQ2OW_I/AAAAAAAAAKI/TlDbQl9J25s/s320/Bieg+im.+J.+Wajs%25C3%25B3wny+58.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Jutro przede mną MP, zobaczymy jak będzie, ale teren, a zwłaszcza poszycie, może sprawić wiele problemów. Do zobaczenia;)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-3628682203488030284?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/3628682203488030284/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/06/v-powiatowy-bieg-uliczny-im-jadwigi.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/3628682203488030284'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/3628682203488030284'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/06/v-powiatowy-bieg-uliczny-im-jadwigi.html' title='V Powiatowy Bieg Uliczny im. Jadwigi Wajsówny'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-u70wMKEhVkc/TeftDVtJnqI/AAAAAAAAAKE/3h-QdupnSKk/s72-c/Bieg+im.+J.+Wajs%25C3%25B3wny+24.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-8904804595238391788</id><published>2011-05-30T22:46:00.000+02:00</published><updated>2011-05-30T22:46:17.084+02:00</updated><title type='text'>KMP, czyli ścigania ciąg dalszy</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Klubowe Mistrzostwa Polski, czyli KMP, to jedne z niewielu zawodów w Polsce, do których podchodzę z największym skupieniem i starannością. Nagrodą za dobre biegi są bowiem punkty dla klubu, dla klubu który tak wiele dla mnie zrobił.&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;W tym roku dodatkowym motywatorem były eliminacje do JWOCa rozgrywane podczas wszystkich biegów indywidualnych. Już to wszystko, wystarcza, żeby podejść do tematu poważnie. Dla mnie jednak liczyło się coś innego, otóż była to dla mnie pierwsza konfrontacja w tym roku ze światową czołówką M20, a zwłaszcza z Eskilem Kinnebergiem. Dodatkowo mogłem porównać się z całą elitą naszego kraju, co niestety troszkę mnie podłamało. Pocieszam się, że mam jeszcze czas;)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Pierwszy start to sprint w piątkowe popołudnie. Nie będę się rozpisywał na temat przechodzenia zawodników przez płoty. Powiem tylko, że wiedziałem o tym przejściu, straciłem nawet kilka sekund na przebiegu na 9pkt, żeby stanąć i upewnić się jak jest to zinterpretowane. Widząc czarną, grubą kreskę, wiem, że nie mogę tamtędy przejść. I dla mnie głupie tłumaczenie jest, że furtka była otwarta. Dla przykładu podam coś co mnie utrzymuję w moim przekonaniu. Czy jeśli w żywopłocie zaznaczonym jako nie do przejścia, znajdziemy przerwę, tzn. że możemy tamtędy przejść? Dla mnie jasne jest, że nie. A jednak się rozpisałem ;)&lt;br /&gt;Co do mojego biegu, to nie do końca jestem zadowolony. Za dużo chaosu, nogi nie szły tak jakbym chciał, ale ogólnie nie było źle. &lt;br /&gt;1pkt-zły odbieg, niedoczytanie mapy, &lt;br /&gt;4pkt-dla mnie paranoja, z każdej strony żywopłot, tutaj mapmaker się nie wykazał&lt;br /&gt;5pkt-niedoczytanie mapy&lt;br /&gt;9pkt-zły wariant, widziałem oba, wybrałem zły, 17sekund straty&lt;br /&gt;10pkt-złe wyczytanie mapy i opisów, stanąłem przed uchyloną furtką, cieszę się, że nawet przez myśl mi nie przeszło tamtędy przejść;)&lt;br /&gt;11pkt- z lewej było szybciej&lt;br /&gt;&amp;nbsp; Do końca już ok;) Po biegu strasznie bolały mnie łydki, gdzie rozbieganie i rozciąganie nic nie pomagało, co strasznie mnie denerwowało na kolejnych etapach.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5612612629055246258" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="246" src="http://1.bp.blogspot.com/-rBbSrFDeweM/TeQBcwC1j7I/AAAAAAAAAJE/ed9hdygz1kM/s320/KMPsprint-20.05.11r..jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Kolejny dzień to sztafety i mój debiut w sztafecie seniorskiej, przypadła mi 3 zmiana. Od początku wiedziałem, że moje tempo biegu będzie zależało od Chrupka(1zmiana) i Mariana(2zmiana). W głowie miałem popołudniowe ściganie na middlu, dlatego ucieszył mnie taki obrót sprawy. Startowałem mianowicie z dużą stratą i dużą przewagą. Sobota niestety nie należała do mnie, generalnie biegi, które sobie lekko odpuszczam technicznie nigdy mi nie idą… I tak na trudniejszych przebiegach było dobrze, a na łatwych robiłem głupie błędy. Co do 3pkt to jestem przekonany, że są tam spore przesunięcia. Biegałem tam drugi czy trzeci raz i za każdym razem coś mi tam nie gra…&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5612612843784953202" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="228" src="http://1.bp.blogspot.com/-_Iq9ULaamX4/TeQBpP-Y3XI/AAAAAAAAAJI/EuPB0FQbgMs/s320/KMPsztafety21.05.11.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;br /&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Popołudnie to wspomniany wcześniej middle, konkretna rozgrzewka, wszystko tak jak być powinno i start…. &lt;br /&gt;Już na pierwszym punkcie dogoniłem podzia, którego goniłem na 2minuty, co troszkę mnie uśpiło. Lekki błąd na wejściu. Na 3pkt zły wariant, przez co kilka niepotrzebnych poziomic. Na 13 troszkę mnie rzuciło, reszta to bardzo małe błędy. Jednak największym problemem okazało się coś czego nigdy bym nie podejrzewał, mianowicie forma biegowa. Wydawało mi się, że biegnę szybko, a traciłem po 10sek na każdym przebiegu. Przegrana z Papusiem 80sek i spory niedosyt….&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5612613023480932802" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-d096N5fgf2Q/TeQBztZP6cI/AAAAAAAAAJM/RSK2l4NV6VM/s320/KMPmiddle21.05.11.jpg" width="185" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;W niedziele był klasyk, czyli dystans, który od zawsze mi leżał. Tutaj chciałem samemu sobie udowodni, że stać mnie na bardzo dobry bieg pomimo zmęczenia. Niewiele błędów i wynik zadowalający. &lt;br /&gt;Błędy na 2 i 3 pkt kosztowały mnie około łącznie około 45’’, dalej na 13 nieodczytanie mapy i zawahanie, na 15 zły odbieg, i błąd wariantowy na punkt widokowy. Niepotrzebnie poszedłem przez zielone. Łącznie zrobiłem błędu na 2’10’’, co uważam nie jest ani dużo, ani mało. Średnia po 6:20/km cieszy. Konfrontacja ze światem wypadła nie najgorzej, 6 miejsce w juniorach. Jednak jeśli, chce osiągnąć to o czym marzę, to cały czas za mało….&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5612613266046404546" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-SWUwiF0CjcA/TeQCB1BXR8I/AAAAAAAAAJQ/b7aQK7mB-fI/s320/KMPklasyk-22.05.11.jpg" width="238" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Po KMP zostałem 5 dni w Gdyni, trenując na świetnych treningach szlifowałem dalej technikę. &lt;br /&gt;Przyjechałem&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;do domu w sobotę, po to by w niedzielę wystartować w biegu ulicznym w swoim mieście, o którym więcej niedługo…&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Nie wiem czy ktokolwiek czyta do końca moje posty, nie wiem czy ktokolwiek w ogóle je czyta, ale informuję wszystkich, którzy wytrwali i teraz to czytają, że pabianickie media przeprowadzają plebiscyt na sportowca dekady w Pabianicach. Każdy kto, jeszcze nie zagłosował, a ma ochotę pomóc w promowaniu naszej dyscypliny i mnie samego w moim mieście proszony jest o oddanie głosu w sondzie na stronie : &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;http://nowezyciepabianic.pl/wp/2011/05/04/wybieramy-sportowca-dekady/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cieszę, się , że nasza dyscyplina ma możliwość zaistnieć w moim mieście, a wiadomym jest, że przychylność mediów jest ważna. Co znaczy to dla mnie samego? Przychylność mediów i władz, może pozwolić mi na wsparcie ze strony miasta, a może nawet na pozyskanie sponsora. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Dzięki za wszystkie oddane głosy ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-8904804595238391788?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/8904804595238391788/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/05/kmp-czyli-scigania-ciag-dalszy.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/8904804595238391788'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/8904804595238391788'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/05/kmp-czyli-scigania-ciag-dalszy.html' title='KMP, czyli ścigania ciąg dalszy'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-rBbSrFDeweM/TeQBcwC1j7I/AAAAAAAAAJE/ed9hdygz1kM/s72-c/KMPsprint-20.05.11r..jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-4878966035056815116</id><published>2011-05-19T14:11:00.001+02:00</published><updated>2011-05-19T14:17:38.778+02:00</updated><title type='text'>Eliminacje - part 1</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Eliminacje do MŚJ w tym roku są krótkie i tematyczne. Mianowicie 2 biegi na konsultacjach w Rumii, które już za nami i 3 biegi na KMP w Wejherowie. Weekend po weekendzie, czyli zwięźle i na temat. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; 2 biegi, które biegaliśmy w Rumii to middle i klasyk. Niestety miałem nadzieję, że przyjedzie więcej osób, że więcej osób zainteresowanych jest wyjazdem na JWOC. Myliłem się, i tak w kategorii męskiej walkę o wyjazd podjęło 9 śmiałków. Przypomnę, że jest 6 miejsc. U dziewczyn wyglądało to nieco lepiej, bo było ich o kilka więcej. &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Sobotni middle to bardzo szybkie bieganie, przed biegiem obawiałem się tego, że jeśli teren będzie łatwy mogę stracić przez moje zakwaszenie w czwórkach. Teren był bardzo łatwy przez co trasy też musiały takie być i moim zdaniem błędy jakie się pojawiały mogły wynikać z dużej prędkości. Już na rozgrzewce czułem, że nie jestem zbyt świeży, ale postanowiłem robić swoje. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; 1pkt- wyszło lepiej niż ścieżką dookoła, ale gdybym poszedł górą bardziej z lewej zaoszczędziłbym kilka poziomic, no i zatrzymałem się jakieś 70m przed pkt -strata 5’’&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; 2pkt- bez problemów, ale tuż przed punktem wyczułem jakieś przesunięcia na mapie, ale na szczęście pomarańczowa płachta zaświeciła&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; 3pkt- za wysoko wbiegłem- strata 7’’&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; 4pkt-zły wariant- lepszy był z prawej po zboczu i dalej ścieżką, na przebiegu stanąłem w jednym miejscu, żeby się upewnić – strata 22’’&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Do końca trasy już bez błędów. &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Czas 23:09, trasa 4,4km, a więc średnia biegu to 5:16/km. Cieszę się, że udało mi się zrealizować założenia, czyli zrobić mało błędów, a zwycięstwo w tym biegu utwierdziło mnie, że wszystko zmierza w dobrą stronę.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Ciekawostką jest to, że na mapie wyrysowałem wcześniej swoje przebiegi i prawie wszystko się pokryło, prawie bo na 7pkt jak widać biegłem niżej- dziwne ze myślałem po biegu inaczej.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5608398010157422514" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="220" src="http://3.bp.blogspot.com/-g43WtwKEyKw/TdUIRpJw17I/AAAAAAAAAIk/93lYZgMSS1s/s320/eliminacje+middle+14.05.11r.+jpg.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W niedziele nadszedł czas na klasyk, po sobocie moje mięśnie sprawowały się jeszcze gorzej, ale po rozgrzewce nie było najgorzej. Niestety na start musieliśmy czekać ponad godzinę w deszczu, który na szczęście przed moim startem się skończył.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; 1pkt-dużo osób poszło drogą z lewej i był to chyba lepszy wariant-strata 5’’&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; 2pkt-ten wariant uważam za najlepszy, ale na początku nie potrzebnie podbiegłem pod tą górę – strata do podzia 6’’&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; 3pkt- ten wariant okazał się dużo lepszy, ale lekkie wahnięcie, chciałem wbiegać nie na ten nosek, a na końcu wylądowałem za bardzo na prawo – strata 10’’&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; 4pkt- tutaj kolejny dylemat-lewa czy prawa, na biegu postawiłem na lewą, ale po biegu prawa wydaje mi się szybsza,&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; 5pkt- chyba jedyny słuszny wariant&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; 6pkt- nie chciałem podbiegać tej góry i ją obiegłem, na wejściu lekkie zawahanie –strata do podzia- 3’’&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; 7pkt-zły odbieg i wahnięcie na wejściu – strata 11’’&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; 8pkt-ok.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; 9pkt-chyba za bardzo obiegałem-strata 8’’&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; 10pkt-widziałem wariant obiegowy, ale chyba jest gorszy&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; 11-13- ok, ale na 12 mocno grzmotnąłem o ziemię wykręcając sobie kostkę i obijając biodro co miało wpływ na kolejnych kilku przebiegach&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; 14pkt- szukałem za bardzo na prawo, byłem za niską myśląc, że dołek ma być na takim lekkim wywłaszczeniu – strata 28’’&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; 15-16-ok&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; 17pkt- miałem w zamyśle wchodzić do góry wzdłuż zielonego, ale były tam takie krzaki, że postanowiłem to obiec, na górze był nieistniejący na mapie płot, który musiałem obiec i przez to duża strata- 31’’&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Do końca już bez błędów, na ostatni miałem zamysł iść przez metę, ale zmieniłem zamysł.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Biegałem trasę o długości 11,2km, 73:58min (6:36/km). Całość oceniam bardzo dobrze, no i cieszy kolejna wygrana, a wygrywać z takim gościem jak podzio to nie byle co;) Bo biegu moja lewa łydka, i prawy dwugłowy były zakwaszone do tego stopnia, że chód sprawiał mi trudności, a zakwaszenie po biegu wynosiło 8,1mmol/l. ( To chyba bardzo duże?)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5608398588879484546" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="245" src="http://2.bp.blogspot.com/-fZw3CKNSZCY/TdUIzVD2toI/AAAAAAAAAIo/lq94w6W-H-8/s320/eliminacje+klasyk+15.05.11r.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Co do samych konsultacji to było kilka niedociągnięć, ale generalnie jestem pozytywnie zaskoczony. Punkty ustawione na czas, mapy i start jak na zawodach, na punktach SI, po biegu analiza z wygrywającymi przebiegami na jednej mapie, czyli rzeczy bardzo zwykłe i chciałoby się rzec codzienne, których jednak w poprzedniej kadrze nie było… &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po powrocie do domu, w poniedziałek miałem ostatni egzamin maturalny. I od tamtej pory jestem wolnym człowiekiem. Na pewno mam więcej czasu, więc mogę się jeszcze bardziej poświęcic bieganiu, a co z tego wyjdzie? Zobaczymy.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-4878966035056815116?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/4878966035056815116/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/05/eliminacje-part-1.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/4878966035056815116'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/4878966035056815116'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/05/eliminacje-part-1.html' title='Eliminacje - part 1'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-g43WtwKEyKw/TdUIRpJw17I/AAAAAAAAAIk/93lYZgMSS1s/s72-c/eliminacje+middle+14.05.11r.+jpg.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-2663549311388038917</id><published>2011-05-13T23:05:00.000+02:00</published><updated>2011-05-13T23:05:37.788+02:00</updated><title type='text'>Limit</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Tej zimy zapanował w polskiej orientacji kiepski nastrój, a to wszystko za sprawą kilkunastu(kilkudziesięciu??) niesfornych juniorów. Wszystko poszło o zmianę trenera kadry. Jak już pisałem mam nadzieję, że ten fakt nie stanie się ścianą pomiędzy ludźmi z naszej dyscypliny. Jednak przez fakt napisania tzw. „paszkwila” trener został zmieniony, ludzie z góry przywrócili dawne porządki i kadrę podzielono na dwie, jak to miało miejsce kilka lat temu. Mianowicie jedna to juniorzy czyli K/M 16 i 18 , a druga to młodzieżowcy czyli K/M 20, a więc kadra do której ja mam szczęście się zaliczac. Zmiana trenerów przyniosła zmiany w przygotowaniach, najszybciej zauważalną zmianą było pozbycie się corocznego pierwszego spotkania orientalistów czyli popularnego CROSSU. Trenerzy musieli, więc w inny sposób sprawdzic jak przetrenowaliśmy zimę i odrzucic osoby słabe biegowo z eliminacji do imprez mistrzowskich. W taki sposób powstały limity(rok wcześniej w sumie też już były dla osób, które nie biegały crossu), a więc coś zaciągnięte z kadry seniorów. Każda kategoria dostała swój dystans i czas do pokonania. W Polsce wśród juniorów zapanował niepokój i podniecenie, kto zrobi , kto ile na biega, itd… U niektórych podniecenie limitem przewyższało nawet zachwyt lasem co niestety może być złe w skutkach. Moja kategoria czyli M20 dostała dystans 5km i czas 16:30.&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Mówiąc nieskromnie od początku wiedziałem, że nie będę miał problemu z tym czasem. Zastanawiała mnie jednak inna sprawa, czy znajdzie się 5 innych śmiałków w tej kategorii, którzy ten czas złamią i czy przypadkiem limit nie jest dla nich zbyt ostry. To czas pokaże. Jak się okazało trener kadry juniorów poszedł po rozum do głowy (w nikogo nie mam zamiaru tym stwierdzeniem uderzac!) i zmienił limity na lżejsze i łatwiejsze do zrobienia i już wiadomo, że dwóch chłopców moim zdaniem kluczowych w tej kadrze pierwszego limitu by nie nabiegali… A co z naszym limitem? Na razie nietknięty. Mam tylko nadzieję, że trenerzy i ludzie w zarządzie nie dopuszczą do sytuacji, w której na imprezę mistrzowską jedzie osoba, która nie nabiegała limitu. Nie mówię tego dlatego, że sam nie miałem problemu z limitem, ale dlatego, że muszą być i są pewne zasady. Trzeba było limity ustawiac tak, żeby&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;nie było takich problemów, a skoro limity już są to trzeba się ich trzymac. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Do rzeczy, ja swoje zmagania z limitem zaplanowałem na 8maja, czyli kilka dni po powrocie z obozu w Rumii. Termin o tyle wygodny , że dośc szybko mam limit za sobą, a jednocześnie nie muszę go robic dzień przed eliminacjami co w późniejszym rozrachunku okazało się nie ważne, ale o tym później. Tak, więc podczepiając się pod grupkę z Łodzi biegałem limit 8maja na AZSie, tutaj wielkie dzięki dla Paszy, zarówno za zorganizowanie jak i za pacemakerowanie 1 i 3km, i również podziękowania dla Gada za pacemakerowanie 2 i 4km;) W biegu startowałem z podziem, plan od trenera był prosty, początek to spokojny bieg z pacemakerem i podziem, i atak 3-4 koła przed końcem. Wiatr na stadionie był mocny(pod wiatr było oczywiście na jednej prostej), dlatego postanowiłem zaatakowac na 3 koła przed końcem. &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Tak, więc 3800m biegłem spokojnie, tj. &lt;br /&gt;1km-3:18min&lt;br /&gt;2km-3:15min&lt;br /&gt;3km-3:21min&lt;br /&gt;4km-3:12min, ostatnie 200m tego kilometra to już samotny atak, żeby sprawdzic ile i jak szybko mogę coś takiego wytrzymac, ostatni kilometr biegłem już zupełnie sam przez co na wspomnianej prostej musiałem zmierzyc się z wiatrem, ale ogólnie było ok., i tak :&lt;br /&gt;5km-2:55min, co wydaje mi się być dobrym czasem,&lt;br /&gt;Ogólnie wyszło mi &lt;b style="mso-bidi-font-weight: normal;"&gt;16:02&lt;/b&gt;min co daje mi zaliczenie limitu ;)&lt;br /&gt;Dla zainteresowanych ostatnie 3 koła to : 70’’,71’’ i 69’’.&lt;br /&gt;Ile z tego mógłbym urwac gdybym od początku szedł mocniej? Tego nie wie nikt i niech na razie pozostanie to słodką tajemnicą.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5606309527591300162" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-T8Q94ozg7EY/Tc2cz9T3rEI/AAAAAAAAAIg/TpQcGfEFVHU/s320/DSC_5382.JPG" width="318" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;W ten weekend zaplanowane są eliminacje w Wejherowie czyli sobotni middle i niedzielny klasyk. Niestety w tym tygodniu z trenerem postanowiliśmy dorzucic do pieca i tak po niedzielnym limicie, we wtorek i dzisiaj miałem mocne bieganie. Przez to nie jestem zbyt świeży, ale prawdą jest, że nie liczy się wynik na eliminacjach do JWOCa, ale wynik na samym JWOCu. Dlatego(chyba nie zaczyna się zdania od dlatego, dobrze, ze nie czyta tego mój profesor od polskiego;)), nie wiem jaka będzie moja forma biegowa, wiem natomiast, że nie chcę robic błędów i na to będę kładł nacisk. Mam nadzieję, że przyjedzie tam dużo osób i będzie super zabawa! Do zobaczenia ;)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;P.S. posta pisałem wczoraj, ale z niewiadomych przyczyn nie chciał zaistniec w świecie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-2663549311388038917?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/2663549311388038917/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/05/limit.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/2663549311388038917'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/2663549311388038917'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/05/limit.html' title='Limit'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-T8Q94ozg7EY/Tc2cz9T3rEI/AAAAAAAAAIg/TpQcGfEFVHU/s72-c/DSC_5382.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-3982689570225098571</id><published>2011-05-10T18:28:00.001+02:00</published><updated>2011-05-10T18:29:26.436+02:00</updated><title type='text'>Rumia</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Święta Wielkanocne już tradycyjnie&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; spędziłem&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; na obozie. W tym roku oczywiście wykorzystałem wolny czas na trening w terenach JWOCa. I tak dzięki dofinansowaniu wojewódzkiej kadry młodzieżowców prawie całkowicie bez ponoszenia kosztów spędziłem 9 dni w Rumii. Ogromnie cieszy mnie forma jaką tam prezentowałem, biegowo było super, a błędów robiłem bardzo mało. Wielkie dzięki dla osoby, która przygotowała nam treningi na takim wypasie, takiego przygotowania treningów jeszcze na oczy nie widziałem;) Wcale nie przeginam, treningi tak profesjonalnie przygotowane, punkty postawione dzięki Sławkowi- czułem wreszcie, że niczego nie brakuję. Do pełni szczęścia na porządnym obozie musi być parę osób do ścigania, i tym razem była nas spora grupka. Wreszcie mogłem porównać się nie tylko z podziem.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Na jednym z treningów postanowiliśmy pobiec klasyk z JWOCa ’94, czyli klasyk na którym Banan zdobył złoto. Przyznam się, że nie pamiętałem przebiegów z analizy, którą zaprezentował nam Banan w listopadzie 2009 roku. Trasę 10,7km biegałem 75’06’’(6:57/km) i tutaj niestety zrobiłem najwięcej błędów bo aż 3’45’’, z czego aż 2’ na przedostatni pkt. To po raz kolejny pokazało mój brak umiejętności utrzymywania koncentracji do końca.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &amp;nbsp; I tak na 1pkt- chciałem biec górą i skręcić dopiero noskiem do pkt, ale nie wyszło&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; 4pkt-zły odbieg i wahnięcie na wyjściu z muldy&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; 8pkt-lepszy wariant był chyba asfaltem, albo całkowicie z lewej + błąd na wejściu&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; 12pkt-na odbiegu płot i to samo na wejściu, nowe płoty i lekka dezorientacja&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; 14pkt-lekko zły odbieg&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &amp;nbsp; 16pkt-tutaj mocno koncentrowałem się na innych następnych przebiegach przez co najpierw chciałem wbiec w złą ścieżkę a poźniej troszkę długo ciągnąłem drogą, ale tutaj strata bardzo nie wielka&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; 17pkt-wahnięcie&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; 18pkt-znów płoty&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; 19pkt- płot na wejściu&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &amp;nbsp; 20pkt- i tutaj totalna siara, po prostu zlekceważyłem ten pkt i źle odczytałem poziomice, w konsekwencji czego najpierw za późno zbiegłem, potem za dużo zbiegłem przez co musiałem niepotrzebnie podbiegać, olbrzymia strata !&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5605121756079986690" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="245" src="http://2.bp.blogspot.com/-honQhdkmBlY/Tclkijn2GAI/AAAAAAAAAIA/0GHYIpMw2sc/s320/trening4%2528klasyk+JWOC+%252794%2529-24.04.11r.+czesc1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5605122829801106770" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="245" src="http://1.bp.blogspot.com/-4_9yxSzWVTU/TcllhDi6LVI/AAAAAAAAAIE/uww4gntZaOs/s320/trening4czesc2%2528JWOC+%252794%252924.04.11r..jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: Calibri, Arial; font-size: 14pt; line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Obóz oceniam na celujący! Zarówno pod względem przygotowania treningów jak i moich predyspozycji. I jeszcze raz dzięki wspaniałej osobie za takie treningi i Sławkowi za stawianie pkt- bez tych osób taki obóz byłby niewypałem! ;)&amp;nbsp;&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-3982689570225098571?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/3982689570225098571/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/05/rumia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/3982689570225098571'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/3982689570225098571'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/05/rumia.html' title='Rumia'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-honQhdkmBlY/Tclkijn2GAI/AAAAAAAAAIA/0GHYIpMw2sc/s72-c/trening4%2528klasyk+JWOC+%252794%2529-24.04.11r.+czesc1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-1171956161922288103</id><published>2011-04-25T20:27:00.000+02:00</published><updated>2011-04-25T20:27:37.036+02:00</updated><title type='text'>Puchar Doliny Bobru</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Puchar Doliny Bobru to zawody, na które jechałem z wielką radością, a to za sprawą poprzedniej edycji, która wypadła bardzo dobrze. Chciałem przekonac się czy organizatorzy zorganizują tę edycję jeszcze lepiej. Na zawody udałem się prosto z obozu w Szklarskiej, dzięki czemu miałem bardzo krótką podróż. Na zamku w Kliczkowie zameldowałem się wraz z ekipą obozową o godzinie 19. Spacer czyli kilka rundek po terenie zamku i już trzeba było przygotowywac się do pierwszego startu jakim były sprinterskie, nocne sztafety 6-cio zmianowe. Super pomysł i wykonanie. Kamery, telebim w centrum, teren ciekawie wykorzystany. Biegałem w mieszanej sztafecie z Chrupkiem i Bananem, a dokładniej: Łukasz Gryzio, Ja, Robert Banach x2. Skończyliśmy na 2 miejscu a do pieczonego świniaka, czyli nagrody za zwycięstwo brakło nie dużo. Start traktowałem całkowicie „for fun” co nie znaczy, że się nie ścigałem. Na pierwszej mojej zmianie jedynie błąd na 1pkt, co ciekawe nie od razu włączyłem lampe, ale wiem, że kilka takich osób się znalazło.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5599587904818363186" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-UN42oNTKisg/TbW7iBNFuzI/AAAAAAAAAG8/fCC1IpXsv2Y/s320/Puchar+Doliny+Bobru+-+15.04.11r.+sztafetanocna1.jpg" width="214" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;Na drugiej mojej zmianie już bez błędnie.&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5599588672231513634" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-Dwmf_XpPth0/TbW8OsCpHiI/AAAAAAAAAHA/g_qeZqy1_g8/s320/Puchar+Doliny+Bobru+-+15.04.11r.+sztafetanocna+2.jpg" width="212" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;o:p&gt;&amp;nbsp;&lt;/o:p&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Po biegu, wszyscy zawodnicy zebrali się przy ognisku i zostali poczęstowani grochówką, super;) Następnie było nagrodzenie pierwszych 3sztafet, po którym nastąpiła degustacja nagrody głównej, czyli wspominanego już świniaka. Ja niestety nie spróbowałem, bo było już późno. Szkoda, że organizatorzy nie przełożyli tego na następny dzień.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Drugi dzień zawodów zapowiadał się bardzo ciekawie. Rano middle, w terenie miejscami bardzo ciekawym. Cieszy, że budowniczy właśnie ten teren wykorzystał do granic możliwości. Szkoda, że meta nie była usytuowana w centrum zawodów. &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;W moim biegu było niestety kilka błędów. Początek bardzo łatwy, pierwszy błąd dopiero na 11pkt, 40’’ wtopy przez niedoczytanie mapy i w rezultacie przebiegnięcie punktu. Dalej zły odbieg na 13, na 15-ty mogłem iśc ścieżką przy górce, dzięki czemu może nie zrobiłbym wahnięcia na wejściu. Dalej szło dobrze, dopiero na 22pkt zniosło mnie do drogi-15’’błędu. Błąd na 24pkt to kolejne ukazanie mojego braku koncentracji w końcówce biegu i strata 30’’. Łącznie biegałem 33’49’’(błędu1’40’’) i 1 miejsce w M20. Niestety biegowo nie czułem się świetnie, ale to mam nadzieję przez obóz. Cieszy forma reszty mojej kategorii, wydaje się, że może być fajne ściganie w tym roku;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5599589031773941506" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-0eyuwDj9Ddc/TbW8jncPLwI/AAAAAAAAAHE/OmvV00Z9z_8/s320/Puchar+Doliny+Bobru+-+16.04.11r.+middle.jpg" width="226" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Kolejny etap PDB to sprint w Bolesławcu. To etap, na który ostrzyło sobie zęby większośc zawodników. W tym roku trasa to prawdziwy majstersztyk. Gratulacje dla budowniczego!&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Głowa cały czas pracowała na pełnych obrotach a pomimo tego nie obyło się bez błędów. Błąd na 3pkt, przez niewyczytanie mapy „doprzodu” i zły odbieg–strata 8’’, wariant z lewej na 4pkt okazał się 10’’ szybszy. Do tego jeszcze błąd wariantowy na 7pkt. Dalsza częśc trasy bez błędów, ale to nie znaczy, że nie miałem problemów ze znalezieniem wariantów. Skończyłem na 2miejscu ze stratą 17’’ do podzia. Super teren, trasa i do tego kamery, na starcie i na rynku. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5599589228005631746" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-E6PielSvTUA/TbW8vCdhJwI/AAAAAAAAAHI/PHc8Pcww8bc/s320/Puchar+Doliny+Bobru+-+16.04.11r.+sprint.jpg" width="217" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Ostatni etap to niedzielny klasyk, z centrum zawodów kolejny raz przy zamku, do tego punkt widokowy i radiokontrola. Co do mojego biegu to byłem już zmęczony, ale bardzo chciałem pobiec czysto i szybko.&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Kilka błędów niestety było, i tak zły odbieg z 1pkt, na 7pkt przez wspinanie się po piaskowych skarpach straciłem ok.25’’, na 8 złe wejście i 10’’ straty. Dalej słaby wybieg z 8pkt, na 16 lekko mnie rzuciło na przebiegu w lewo, wahnięcie na 24 i zły wariant na 26. Łącznie błędu na 90’’. Biegałem 52’06’’ co daje średnią 5:20/km, więc w sumie jestem zadowolony. Biegowo nie było najgorzej, ale mam nadzieję, że w lipcu będzie dużo lepiej;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5599589443117401458" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-Db_8m7rccLA/TbW87j0KRXI/AAAAAAAAAHM/AcQxhNm6vv8/s320/Puchar+Doliny+Bobru+-+17.04.11r.+klasyk.jpg" width="224" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Oceniając całe zawody muszę napisac, że były to najlepsze zawody w Polsce na jakich startowałem. Widac było starania i zaangażowanie organizatorów. I wiem, że będę chciał wystartowac w kolejnej edycji. Niestety na tym wyjeździe byłem też osobą współorganizującą wyjazd dla klubu przez co miałem stycznośc z biurem zawodów, w którym niestety panował spory bałagan. Tak więc, impreza była super, ale jest co poprawiac i mam nadzieję, że kolejna edycja PDB będzie jeszcze lepsza.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-1171956161922288103?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/1171956161922288103/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/04/puchar-doliny-bobru.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/1171956161922288103'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/1171956161922288103'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/04/puchar-doliny-bobru.html' title='Puchar Doliny Bobru'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-UN42oNTKisg/TbW7iBNFuzI/AAAAAAAAAG8/fCC1IpXsv2Y/s72-c/Puchar+Doliny+Bobru+-+15.04.11r.+sztafetanocna1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-7510649425561229843</id><published>2011-04-21T15:18:00.000+02:00</published><updated>2011-04-21T15:18:49.682+02:00</updated><title type='text'>Ciąg dalszy dążenia do Mistrzostwa Świata...</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Dawno nic tutaj nie pisałem, a sporo spraw w moim światku biegowym się wydarzyło.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Tydzień po powrocie z Portugalii odbyła się X edycja sprawdzianu biegowego „Sprawdź się sam” w Rudzie Pabianickiej. Bieg odbył się ze startu interwałowego na dystansie w mojej kategorii 8,08km(zegarek pokazał mi 8,12), który przebiegłem w 28’33’’, czyli po 3:31/km. Warto dodać, że trasa to 4pętle o przewyższeniu 25m każda. Po tym biegu byłem zadowolony i wiedziałem, że przygotowania fizyczne idą w dobrym kierunku.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5598025446330786226" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-d04kUSOW2mc/TbAue9wk4bI/AAAAAAAAAG4/w2tjo4r5OM8/s320/Ruda+2011+101.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Kolejnym okresem w moich przygotowaniach do tego sezonu była niestety kontuzja. Dzień po sprawdzianie byłem umówiony do lekarza na zdiagnozowanie moich bólów w okolicach łydki w wewnętrznej stronie. Niestety po bardzo krótkiej analizie podejrzenie padło na zmęczeniowe pękniecie kości piszczelowej… W mojej głowie od razu zaistniał czarny obraz kilku tygodni unieruchomionej nogi. Tutaj muszę bardzo podziękować osobom które mnie wtedy wspierały, dzięki!;) Tego samego dnia byłem na rezonansie, który potwierdził podejrzenia. Jednak okazało się, że jest to bardzo wczesne stadium, na rentgenie nie zauważalne, ale na rezonansie widoczne małe ubytki w kości. Od poniedziałku do piątku jeździłem na rowerze i pływałem, więc jako taka kondycja była utrzymywana. W sobotę pojechałem do doktora, który zajmował się moja sprawą na zrobienie wkładek korygujących moje wady stawiania stóp. Niewiarygodnie ucieszyłem się, kiedy doktor powiedział mi, żebym już w ten dzień wyszedł przebiec 8km i zobaczył czy cokolwiek mnie boli. Nic nie bolało i mogłem powoli wracać do trening, w pierwszym tygodniu do 50% objętości, w kolejnym już 70-80%. Tak więc w tym okresie biegałem, jeździłem dużo na rowerze i pływałem.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt; &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Przyszła kolei na zaplanowany już dużo wcześniej kwietniowy obóz w Szklarskiej Porębie, tym razem jednak z noclegiem w Maratonie. Lubię obozy w tym ośrodku, bo mam dostęp do wszystkich niezbędnych sprzętów i miejsc takich jak: bieżnia, sala gimnastyczna czy płotki. W składzie: Pasza, Wujek Rymin i ja, wyjechaliśmy w sobotę 8kwietnia, w poniedziałek dojechali do Nas podzio i Chudzik;) Troszkę bałem się tego obozu ze względu na tą kontuzje, ale wraz z trenerem ustaliliśmy taki plan, aby nie robić za dużo kilometrów, ale żeby jednak biegać już na normalnych prędkościach. W taki sposób przetrenowałem kolejne 7 dni na obozie kondycyjnym, po którym wybraliśmy się w 4osoby(bez Wujka) na Puchar Doliny Bobru. Jednak o tych zawodach napisze w kolejnym poście po zasługują na obszerną relację.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;strong&gt;Jak trenujesz, tak będziesz walczyć!&amp;nbsp;&lt;/strong&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-7510649425561229843?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/7510649425561229843/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/04/ciag-dalszy-dazenia-do-mistrzostwa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/7510649425561229843'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/7510649425561229843'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/04/ciag-dalszy-dazenia-do-mistrzostwa.html' title='Ciąg dalszy dążenia do Mistrzostwa Świata...'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-d04kUSOW2mc/TbAue9wk4bI/AAAAAAAAAG4/w2tjo4r5OM8/s72-c/Ruda+2011+101.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-3841055715893561380</id><published>2011-03-20T22:49:00.000+01:00</published><updated>2011-03-20T22:49:53.388+01:00</updated><title type='text'>Portugalia</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Dzięki wsparciu finansowym mojego klubu i sponsora, jakim na dzień dzisiejszy są moi rodzice mogłem przez 13 dni rozkoszowa&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;MS Shell Dlg 2&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 8.0pt; line-height: 115%;"&gt;ć&lt;/span&gt; się Portugalią. Wyjazd zacząłem już 1 marca przejazdem do Krakowa, skąd następnego dnia lecieliśmy do Madrytu. Stamtąd przesiadka w auto i po 6 godzinach zameldowaliśmy się w miejscu noclegowania. Krótkie wytuptanko z podziem i do spania. I tutaj początek naszych udręk, które towarzyszyły nam prawie każdej nocy. Mianowicie mróz. W nocy było na tyle zimno, że spaliśmy w dresach , czapce i rękawiczkach. &lt;br /&gt;Przez pierwsze dwa dni zrobiliśmy 4 treningi techniczne, to było wspaniałe uczucie, kiedy w krótkich rękawkach mogliśmy biega&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;MS Shell Dlg 2&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 8.0pt; line-height: 115%;"&gt;ć&lt;/span&gt; z tak trudnymi mapami w ręku. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5586272841268001618" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="246" src="https://lh4.googleusercontent.com/-QmLVuRm8iJ4/TYZtjUIw-1I/AAAAAAAAAD8/ZX91sb84PvA/s320/Portugalia-3.03.11r.-1trening.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5586273453388374674" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="246" src="https://lh6.googleusercontent.com/-c9PzbAitDyk/TYZuG8doopI/AAAAAAAAAEE/tQ4hqRf6CC8/s320/Portugalia-3.02.11r.-2trening.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5586274306090523746" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="246" src="https://lh3.googleusercontent.com/-vu2nZ4ELUEo/TYZu4lBq3GI/AAAAAAAAAEI/EW6a28Y5mOQ/s320/Portugalia-4.03.11r.-1trening.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Wreszcie w sobotę, 5marca zaczęło się Portugal „O” Meeting 2011. Razem z podziem startowaliśmy w H20, a dodając do tego takich biegaczy jak Petrzela, Kivlienieks, Winblad i Eden zrobiła się z tego całkiem przyjemna ekipa do pościgania. &lt;br /&gt;1dzien to klasyk, który z założenia miałem iś&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;MS Shell Dlg 2&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 8.0pt; line-height: 115%;"&gt;ć&lt;/span&gt; mocno, od początku skupiony, sprawdzi&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;MS Shell Dlg 2&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 8.0pt; line-height: 115%;"&gt;ć&lt;/span&gt; jak radzę sobie w tym terenie w tej skali(1:15000). Wyszło całkiem ładnie, zwycięstwo i &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;2min błędu (13,16,17,18,23pkt).&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5586274899478112194" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="246" src="https://lh5.googleusercontent.com/-GC3-qFFbecA/TYZvbHkS58I/AAAAAAAAAEU/CyHE2stxze4/s320/Portugalia-POM-1etap-05.03.11r..jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Drugi dzień zawodów to middle, który miałem sobie odpuści&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;MS Shell Dlg 2&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 8.0pt; line-height: 115%;"&gt;ć&lt;/span&gt; biegowo, tzn pobiec 2zakresem, nie robiąc błędów. O ile pierwsze założenie udało się zrealizowa&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;MS Shell Dlg 2&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 8.0pt; line-height: 115%;"&gt;ć&lt;/span&gt; o tyle drugie już nie. Biegając wolniej cały czas nie dobiegałem do pkt, miałem dziwne wrażenie, że wszystko przebiegam. Sumując wyszło 3min błędu(5,10,13pkt), a przegrałem aż o 5’12’’.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5586275830556376034" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="246" src="https://lh5.googleusercontent.com/-IUM4L0ZpYzg/TYZwRUGpu-I/AAAAAAAAAEc/-5LGeQaNqp0/s320/Portugalia-POM-2etap-6.03.11r..jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Następny dzień to kolejny middle i WRE dla kategorii elity. Ten bieg miałem iś&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;MS Shell Dlg 2&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 8.0pt; line-height: 115%;"&gt;ć&lt;/span&gt; mocno i tak było. Niestety kolejny raz zrobiłem zbyt dużo błędów, prawie 2’40’’ (1,3,11,12,14,18) i przegrana o 2’37’’.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5586276458239415826" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="246" src="https://lh6.googleusercontent.com/-KU9vnqTrZDc/TYZw12Z81hI/AAAAAAAAAEo/oQIDoI6QqPg/s320/Portugalia-POM-3etap-7.03.11r..jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Wieczorem organizatorzy zapewnili nam zabawę w postaci nocnego sprintu. Ciekawy teren, który jednak moim zdaniem mógł być nieco lepiej wykorzystany, przynajmniej w mojej kategorii, przyniósł mi wiele frajdy z biegania. Zrobiłem około 20’’ błędu a przegrałem aż 1’22’’!!! &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5586277020960859794" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="https://lh5.googleusercontent.com/-Trzimp02PsQ/TYZxWmtMppI/AAAAAAAAAEs/uUbD9phMQm4/s320/Portugalia-POM-sprint-7.03.11r..jpg" width="235" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;W ostatni dzień POM biegaliśmy klasyk. Bieg dla mnie całkiem udany, z niewielka ilością błędów-ok2’(7,15,24pkt), i nienajgorszą dyspozycją biegową. Ten etap wygrałem i ogólnie zająłem 3miejsce. &lt;br /&gt;Strona zawodów: http://www.gd4caminhos.com/eventos/pom2011/&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5586279799996775074" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="232" src="https://lh3.googleusercontent.com/-pkM42_ho_Jg/TYZz4Xa_eqI/AAAAAAAAAEw/cpXduWsu890/s320/Portugalia-POM-4etap-08.03.11r..jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Po zawodach przenieśliśmy się w okolice Evory gdzie kilka dni trenowaliśmy na ciekawych mapkach.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5586280680492174498" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="246" src="https://lh6.googleusercontent.com/-OtNZ8KucYyY/TYZ0rnhdDKI/AAAAAAAAAE0/vTPqfpwgrzk/s320/Portugalia-9.03.11r.-1trening.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5586281024620937970" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="229" src="https://lh6.googleusercontent.com/-kj4zDZVHA_A/TYZ0_pgJQvI/AAAAAAAAAE4/qmEEIgRHok4/s320/Portugalia-9.03.11r.-2trening.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5586281403160476050" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="263" src="https://lh5.googleusercontent.com/-BkIeyz9hi_A/TYZ1VrrAOZI/AAAAAAAAAE8/LkQ4NMwPdls/s320/Portugalia-10.03.11r.-1trening.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Na koniec wyjazdu przyszło nam zmierzy&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;MS Shell Dlg 2&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 8.0pt; line-height: 115%;"&gt;ć&lt;/span&gt; się w zawodach Gafanhori Meeting. &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;1etapem był middle, teren dużo łatwiejszy niż ten z POM, początek wręcz banalny. Następnie sporo pkt w nieco ciekawszym terenie. Błędów zrobiłem na ok.1’15’’ , a przegrałem jedynie z podziem o 2’’.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5586281636669957650" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="253" src="https://lh4.googleusercontent.com/-XH6RgqaEZ6M/TYZ1jRkAJhI/AAAAAAAAAFA/ov_7YsBhtbI/s320/Portugalia-Gafanhori-1etap%2528middle%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Ostatni dzień był kulminacją wszystkiego co najgorsze na tym wyjeździe. Od rana było pochmurno, trasa miała 13,7km , szacowany czas zwycięzcy 65-75min. Wobec tego myśleliśmy, że teren będzie iście łatwy i bardzo szybki. Byłem już mocno zmęczony po całym wyjeździe, mimo to potrafiłem wykrzesi&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;MS Shell Dlg 2&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 8.0pt; line-height: 115%;"&gt;ć&lt;/span&gt; z siebie resztki sił do szybkiego biegania. Teren mocno mnie zaskoczył, w sumie to nie tylko mnie,&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;w początkowej fazie biegu zielone rośliny na wysokoś&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;MS Shell Dlg 2&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 8.0pt; line-height: 115%;"&gt;ć&lt;/span&gt; ok1,5m mocno utrudniały widocznoś&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;MS Shell Dlg 2&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 8.0pt; line-height: 115%;"&gt;ć&lt;/span&gt;. Dzięki mocnej koncentracji początek udało mi się przebrną&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;MS Shell Dlg 2&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 8.0pt; line-height: 115%;"&gt;ć&lt;/span&gt; bez większych błędów. Dopiero na 9pkt lekko mnie rzuciło na przebiegu, ale to było nic w porównaniu z tym co działo się na następnym punkcie. Przez te roślinki kompletnie nie mogłem wyczyta&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;MS Shell Dlg 2&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 8.0pt; line-height: 115%;"&gt;ć&lt;/span&gt; w której muldzie jestem i dopiero po zbiegnięciu do płotu i nakierowaniu się udało mi się znaleźć 10pkt. Strata prawie 3’. Na 11 chcąc odrabia&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;MS Shell Dlg 2&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 8.0pt; line-height: 115%;"&gt;ć&lt;/span&gt; straty zrobiłem kolejny błąd. Tutaj po rozmowie z Kowalkiem postanowiłem na chwilkę staną&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;MS Shell Dlg 2&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 8.0pt; line-height: 115%;"&gt;ć&lt;/span&gt; i wziąć kilka głębszych oddechów. Po tym kontynuowałem bieg robiąc niewielkie wahnięcia(15,16,17,18,20)-łącznie na 1’40‘’ , i w końcu dobiegłem. Czas 85’22’’, o dziwo zwycięstwo i to o prawie 4’. W ogólnej klasyfikacji również zwycięstwo;). Bieg okazał się bardzo ciekawy, teren wymagający, dystans zresztą też. &lt;br /&gt;Strona zawodów: http://www.gafanhori.pt/meeting11/&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5586282277727556242" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="246" src="https://lh3.googleusercontent.com/-MPkZAEAGSNg/TYZ2IlsC0pI/AAAAAAAAAFE/aRDBkuK_lEE/s320/Portugalia-Gafanhori-2etap%2528klasyk%252913.03.11r..jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Po biegu ewakuowaliśmy się do szkoły na szybki prysznic i żegnając Portugalię ruszyliśmy na samolot do Madrytu. To było bardzo dobrze , efektywnie przetrenowane 13dni. Tyle biegania z mapą w tym okresie musi da&lt;span style="color: black; font-family: &amp;quot;MS Shell Dlg 2&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 8.0pt; line-height: 115%;"&gt;ć&lt;/span&gt; dobre rezultaty.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-3841055715893561380?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/3841055715893561380/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/03/portugalia.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/3841055715893561380'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/3841055715893561380'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/03/portugalia.html' title='Portugalia'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh4.googleusercontent.com/-QmLVuRm8iJ4/TYZtjUIw-1I/AAAAAAAAAD8/ZX91sb84PvA/s72-c/Portugalia-3.03.11r.-1trening.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-6885791393634933976</id><published>2011-03-02T00:51:00.000+01:00</published><updated>2011-03-02T00:51:45.969+01:00</updated><title type='text'>Luty</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;W lutym z najważniejszych biegowych wydarzeń muszę wyróżnić:&lt;br /&gt;- start w Grand Prix Łodzi w biegach przełajowych,&lt;br /&gt;- obóz w Szklarskiej,&lt;br /&gt;- krótki, 2dniowy wyjazd do Żelazka.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;IV runda GPŁ odbyła się w niedziele, 13 lutego. Pogoda była rewelacyjna, a co za tym idzie trasa była w porównaniu do wcześniejszych edycji tego biegu niczym tartan. Miejscami był jeszcze lód czy zlodowaciałe nierówności, ale kilka dni przed biegiem spodziewałem się dużo gorszej nawierzchni. W tygodniu poprzedzającym start czułem się świetnie, na treningach czułem moc. Bieg sam w sobie nie był ciekawy. Od początku trzymałem czołówkę, a na końcówce, kiedy pasza krzyknął mi, że dwóch gości przede mną jest ugotowanych, przyśpieszyłem i ich minąłem. W rezultacie dało mi to 2 miejsce z czasem 16:50min(3:16/km), żałuję ze trasa ma 5,15km, a nie 5. Miałbym limit na JWOCa za sobą. &lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5579262010417979410" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="https://lh5.googleusercontent.com/-l64fjm0dLeQ/TW2FPP_LoBI/AAAAAAAAADM/6AANBEr1rTk/s320/GP+%25C5%2581odzi+2011+-+IV+start+069.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Dzień po biegu, czyli w poniedziałek, razem z chrupkiem dołączyliśmy do ekipy z Łodzi na krótki obóz w Szklarskiej. W zasadzie nie ma się tutaj nad czym rozpisywać, ale takie kolejne podładowanie akumulatorów dobrze mi zrobiło. Udało mi się w 7 dni zrobić kilka mocniejszych treningów, tj. 2 wycieczki biegowe po ok.23km, 2zakres z podziem na reglach po 3:50/km i zabawę biegową, która wyszła nadspodziewanie dobrze. Poza tym wybraliśmy się 2 razy na mapę i raz na nartki(dzięki ekipo ze Śląska za podwózkę). Był to kolejny dobrze przetrenowany tydzień, a zarazem ostatni spędzony na zimowym obozie w górach. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Kolejny wyjazd, to weekend w Żelazku(26-27 luty). Wyjechaliśmy wcześnie rano w sobotę i już po 3 godzinach jazdy byliśmy na starcie do pierwszego treningu jakim był klasyk. Trasa 9,9km, częściowo przebiegi wariantowe, częściowo middlowe. Z założenia miałem biec drugim zakresem, ale po piątkowym treningu moje nogi nie chciały ze mną współpracować. Niestety zrobiłem 3 większe błędy, i o ile błąd na 19pkt spowodowany był brakiem opisów, o tyle błąd na 8 i 24 to tylko i wyłącznie moja wina. Całość biegałem w 79min i byłem mocno niezadowolony, nie potrafiłem się odpowiednio skoncentrować, a zimno i syf pod nogami tylko potęgował moje rozdrażnienie.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5579262861780495266" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="https://lh5.googleusercontent.com/-Fr-MBUb2bZQ/TW2GAzj0q6I/AAAAAAAAADU/mxk6c9XS20g/s320/%25C5%25BCelazko-26.02.11r.-klasyk.jpg" width="251" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Drugi trening to już zupełnie inna bajka. Większość wyszła na ten trening popołudniu, ale najwięksi twardziele(ja się do nich tylko podłączyłem:P) poszli w nocy. Teren całkowicie różnił się od porannego, niestety wykonanie mapy przy pkt8 pozostawiało wiele do życzenia(nie tylko mi, sporo osób wracając mówiła, że coś tym miejscu nie grało). Brak lampionów przy 11,12,13pkt sprawiło, że troszkę tam czasu straciłem, ale ogólnie trening wyszedł dobrze.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5579262314744296786" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="https://lh3.googleusercontent.com/-LLFycnKrWxc/TW2Fg9sOtVI/AAAAAAAAADQ/GyxuPZZOVwc/s320/%25C5%25BCelazko-26.02.11r.-nocny.jpg" width="314" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Pierwszym treningiem w niedzielę był trening łączony, interwały + azymutówka. Start masowy i brak rozbić spowodował, że na interwałach było bardzo szybkie bieganie. Ten trening wyszedł mi zadowalająco, zarówno pod względem technicznym(jeden błąd na 2pkt) jak i biegowym. Wreszcie nogi odżyły i mogłem pościgach się na pełnych obrotach.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5579263158935398418" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="https://lh6.googleusercontent.com/-2HI-xQdw-0E/TW2GSGjEqBI/AAAAAAAAADY/yGbQ7z3CPzo/s320/%25C5%25BCelazko-27.02.11r.-interwa%25C5%2582y.jpg" width="318" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;Do drugiej części treningu podszedłem z dużym respektem. Jednak wolne tempo i nadmierna kontrola kierunku pozwoliły przebiec tą część prawie bezbłędnie. Prawie, bo jednego pkt szukałem za wcześnie.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5579263293137559778" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="242" src="https://lh4.googleusercontent.com/-H8Ep41yTSLo/TW2GZ6fXIOI/AAAAAAAAADc/es08j7a_Epk/s320/%25C5%25BCelazko-27.02.11r.-szwajcarka.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Ostatni trening na tym wyjeździe okazał się najprzyjemniejszym. Krótka trasa na mapie bez dróg.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5579263384053126818" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="268" src="https://lh6.googleusercontent.com/-oXJm_UM8fGI/TW2GfNLUlqI/AAAAAAAAADg/q5N05SIjKQo/s320/%25C5%25BCelazko-27.02.11r.-bez+dr%25C3%25B3g.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Cieszę się, że wreszcie tyle pobiegałem na mapie, a teraz siedzę sobie w Krakowie u Pałeczki;) Jutro, a w zasadzie to dziś wylatujemy do Portugalii, gdzie będzie duuuużo biegania na mapie;)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-6885791393634933976?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/6885791393634933976/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/03/luty.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/6885791393634933976'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/6885791393634933976'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/03/luty.html' title='Luty'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='https://lh5.googleusercontent.com/-l64fjm0dLeQ/TW2FPP_LoBI/AAAAAAAAADM/6AANBEr1rTk/s72-c/GP+%25C5%2581odzi+2011+-+IV+start+069.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-2254046914938913650</id><published>2011-02-10T17:22:00.001+01:00</published><updated>2011-02-10T17:24:07.699+01:00</updated><title type='text'>Kolejny obóz</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Arial;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Następnym etapem przygotowań do sezonu był obóz kondycyjny w Szklarskiej Porębie. Tym razem jednak obóz był nieco inny niż te, na których byłem wcześniej. Inny, ponieważ tym razem 5dni spędziłem sam, a pozostałe 9 z Witkiem, a wiec skromny w ekipę wyjazd. W tym roku ferie w moim województwie wypadały bardzo szybko, stad pomysł i możliwość wyjazdu na 2tygodnie w styczniu. Wyjechałem w sobotę 15 stycznia, zaraz po treningu technicznym. Pierwsze samotne dni to wysoka temperatura jak na ten miesiąc i dużo biegania na przełaj po lesie, gdzie nie było śniegu. Od przyjazdu Witka zaczęły panować zimowe warunki(Witek czy Ty czasem tej zimy nie przywlokłeś ze sobą?!) i mimo tego, że było dużo zimniej, biegało się lepiej. Świeży śnieg na reglach dodawał amortyzacji. Praca była generalnie objętościowa z wstawkami szybkości. Kilka ciekawych treningów, takich jak 3x3km czy 10x1,5min. Dodatkowo stosunkowo dużo biegania na nartach, co bardzo polubiłem. Co prawda mój klasyk nie jest perfekcyjny, ale prędkości 5min/km cieszyły.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5572096097481045810" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-LejPaXS-Xhc/TVQP4OCytzI/AAAAAAAAADI/wll1HRMyRlc/s320/IMG_3830.JPG" width="240" /&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Arial;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W ostatni dzień trener „zafundował” mi 3godziny biegania na nartach co było uwieńczeniem obozu. Mocno zmęczony wracałem do domu. W czasie obozu razem z Witkiem dostaliśmy dziwnych bólów. Musieliśmy w jakiś sposób oboje nadwyrężyć mięśnie płaszczkowate łydki. Kilka dni zajęło mi dochodzenie do siebie, a po dwóch wizytach u fizjoterapeuty ból stał się ledwo wyczuwalny.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Arial;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Podsumowując zrobiłem 313km w 14dni, i były to dla mnie najcięższe a zarazem najlepiej przetrenowane 2tygodnie w życiu. Nie tylko z powodu wybieganych kilometrów, ale dzięki temu ,że miałem dużo czasu mogłem poświęcić się sprawności(tutaj po raz kolejny muszę podziękować Sławkowi za rozmowę, którą zawsze po ciężkim treningu przypominałem sobie, dzięki czemu nie wracałem od razu do łóżka tylko porządnie się rozciągałem). Efekty tego myślę, że są widoczne. Nie mam żadnych poważnych bólów, żadnych przerw w bieganiu.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal" style="line-height: normal; mso-margin-bottom-alt: auto; mso-margin-top-alt: auto;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-family: Arial, Arial; font-size: 14pt; line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Po obozie treningi przychodziły z lekkim trudem, ale za to teraz jest bardzo dobrze. Już niedługo bo w niedzielę, będę mógł sprawdzić swoją aktualną formę. Wystartuje w 4 już odsłonie Grand Prix Łodzi w biegach przełajowych.&lt;/span&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-2254046914938913650?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/2254046914938913650/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/02/kolejny-oboz.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/2254046914938913650'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/2254046914938913650'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/02/kolejny-oboz.html' title='Kolejny obóz'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-LejPaXS-Xhc/TVQP4OCytzI/AAAAAAAAADI/wll1HRMyRlc/s72-c/IMG_3830.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-5798140046373655212</id><published>2011-01-20T19:45:00.000+01:00</published><updated>2011-01-20T19:45:07.867+01:00</updated><title type='text'>Trening techniczny</title><content type='html'>W sobotę wreszcie miałem okazję pobiegać z mapą. Trening zorganizował mój trener, na mapie, na której nie biegamy zbyt często, bo jest bardzo nieaktualna, ale na takie treningi jak ten pasuję idealnie. W lesie była nie wielka ilość śniegu, więc nic nie utrudniało nawigacji, a przede wszystkim można było poczuć namiastkę sezonu letniego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na pierwszą pętle ruszyłem bardzo zdekoncentrowany, ale juz po kilkunastu metrach z mapą w ręku potrafiłem się skupić. Niestety 2pkt nie było, stąd moje dalsze poszukiwania, a 7pkt stał źle.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5564338744484091026" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_BkUUPoDmH9U/TTiAm2Lq1JI/AAAAAAAAAC0/6b9Gs1kpOso/s320/trening+techniczny+15.01.11r.++p%25C4%2599tla1.png" width="305" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Na drugą pętle wybiegłem z założeniem nierobienia błędów i można powiedzieć, że to mi się udało. Jedynie przed 4pkt nie byłem do końca pewny. Te zawijasy na innych punktach spowodowane są gęstwinami czy innymi przeszkodami w terenie, a urywający się ślad to trzykrotne rozwiązanie się buta(zapomniałem zaplastrować sznurowadeł).&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5564339474507795810" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="181" src="http://4.bp.blogspot.com/_BkUUPoDmH9U/TTiBRVu4jWI/AAAAAAAAAC4/33uMxfairyI/s320/trening+techniczny+15.01.11r.++p%25C4%2599tla2.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;Cieszę się, że nareszcie mogłem pobiegać z mapą. Jest jeszcze kilka błędów, które trzeba wyeliminować, ale mam nadzieję, że wraz z treningami technicznymi te błędy znikną.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-5798140046373655212?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/5798140046373655212/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/01/trening-techniczny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/5798140046373655212'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/5798140046373655212'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/01/trening-techniczny.html' title='Trening techniczny'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_BkUUPoDmH9U/TTiAm2Lq1JI/AAAAAAAAAC0/6b9Gs1kpOso/s72-c/trening+techniczny+15.01.11r.++p%25C4%2599tla1.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-702437630005871136</id><published>2011-01-13T22:39:00.000+01:00</published><updated>2011-01-13T22:39:54.904+01:00</updated><title type='text'>Lodowe zmagania ...</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;W niedziele wystartowałem w Grand Prix Łodzi w Biegach Przełajowych. Jest to cykl 6 zawodów odbywających się przez zimę w parku 3maja, w Łodzi rzecz jasna. Uważam, że ten pomysł jest znakomity, wyciąga się ludzi z domów, a jest ich sporo, bo startuje łącznie ponad 200 osób. Dla mnie był to dobry bieg w celu lekkiego przetarcia się. W okresie świąteczno-sylwestrowym byłem na obozie w Ochotnicy, gdzie kilometraż był duży, ale prędkości nie wielkie z racji położenia tej dłuuuugiej wsi, dlatego potrzebowałem czegoś co pobudziłoby mnie do szybszego biegania. Bieg przyjąłem z uśmiechem na twarzy pomimo tego, że dzień, a właściwie noc wcześniej byłem na studniówce. Po przyjechaniu do centrum zawodów poszedłem na trasę i to co zobaczyłem przeszło wszelkie najgorsze scenariusze. Mianowicie cała trasa była pokryta taflą lodu. W pierwszej chwili trener chciał mnie wycofać z zawodów, ale okazało się, że w kolcach można biegać bez poślizgów. Długa, solidna rozgrzewka i start….&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5561786905116099218" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/_BkUUPoDmH9U/TS9vuPvdQpI/AAAAAAAAACk/MhOJl9ht21I/s320/DSC00925.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Długość trasy to 5,15km(2 pętle po 2,67km). Mój czas to 17:54min(9:05+8:49). Miejsce 4;) Dobry trening i przetarcie na większych prędkościach.&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5561787157940775506" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/_BkUUPoDmH9U/TS9v89ljqlI/AAAAAAAAACo/VqkltNVoK-Q/s320/DSCF0037.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;I wszystko byłoby tak radosne jak te liczby, gdyby nie fakt, że już na biegu odczuwałem łydki, które z każdym kolejnym krokiem coraz bardziej się zakwaszały. Po biegu czekała na nas miła niespodzianka organizatorów, a mianowicie kawałek pizzy dla każdego startującego.&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; Wyniki na stronie:&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;http://biegampolodzi.pl/wyniki&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;&amp;nbsp; Kolejne dni to zmagania się na treningach z bólem łydek, który minął na szczęście dość szybko. Wczoraj znowu musiałem przywdziać kolce żeby mój trening miał sens i nie ograniczał się tylko do utrzymania równowagi. Trening wyszedł rewelacyjnie, ale po nim znowu ból łydek… Zdecydowanie wolałem treningi, kiedy był śnieg i -30&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;°C. Chyba trzeba będzie się zastanowic nad butami, które zareklamował trener Kajo. Jakiś chętny sponsor? &lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;  &lt;/span&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="line-height: 115%;"&gt;&lt;span style="font-size: small;"&gt;Wracając do obozu w Ochotnicy chciałbym podziękować ekipie, która wybrała się tam ze mną, czyli Chrupek, Jacek i Podzio. Dzięki za miła i iście sportową atmosferę. A dodatkowe podziękowania dla Jacka za przygotowanie map-pamięciówek na każdy trening. Świetny pomysł!;)&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-702437630005871136?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/702437630005871136/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/01/lodowe-zmagania.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/702437630005871136'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/702437630005871136'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2011/01/lodowe-zmagania.html' title='Lodowe zmagania ...'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_BkUUPoDmH9U/TS9vuPvdQpI/AAAAAAAAACk/MhOJl9ht21I/s72-c/DSC00925.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-2471611801134987986</id><published>2010-12-19T21:22:00.000+01:00</published><updated>2010-12-19T21:22:08.035+01:00</updated><title type='text'>Trener kadry</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-ascii-font-family: Calibri; mso-bidi-font-family: Calibri; mso-hansi-font-family: Calibri;"&gt;Trener Kadry Juniorów... temat, który w tym czasie w naszym środowisku rodzi wiele sporów i zgryzów. Chciałem tutaj napisać jak ja to widzę i jak cała sytuacja wpływa na moją osobę.&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Cały post może być odebrany jako odpowiedz na notkę, którą umieścił jeden z trenerów na własnym blogu. Przede wszystkim chciałbym zaznaczyć, że bardzo szanuję tego trenera. Osiągnięcia jego zawodników mówią same za siebie( nie pomylę się jak powiem, że te sukcesy są w tej chwili największe w polskiej orientacji), ale mam do niego pełen respekt również za to, że potrafi porozmawiać, pomóc każdemu innemu zawodnikowi.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-ascii-font-family: Calibri; mso-bidi-font-family: Calibri; mso-hansi-font-family: Calibri;"&gt;Wracając do tematu… Końcem sierpnia powstał protest zawodników kadry narodowej juniorów, sam w jego realizacji nie brałem udziału, ale chętnie go podpisałem. To w jaki sposób był on napisany było spowodowane frustracją zawodników. Mieliśmy wiele zastrzeżeń do pracy trenera kadry w tym roku. Pamiętam też rozmowę po której poprawa miała nastąpić, i nastąpiła, na czas jednego obozu…&lt;br /&gt;Jeśli już wracam do przeszłości to wrócę do momentu pojawienia się mojej osoby w kadrze, czyli rok 2005(październik i wyjazd do Słowenii). Na tym wyjeździe było mnóstwo zaplanowanych, przemyślanych i fajnych treningów. Tak wyglądały wyjazdy przez kilka następnych lat. W pewnym momencie praca trenerki stała się w moim mniemaniu nieefektywna(mogło to być spowodowane wieloma sprawami, w moim odczuciu połączenie kadry juniorów z kadrą młodzieżowców i może brak takiego zapału jak na początku?). Było wiele zaniedbań, które moje oczy nie zawsze rejestrowały.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-ascii-font-family: Calibri; mso-bidi-font-family: Calibri; mso-hansi-font-family: Calibri;"&gt;Jeśli chodzi o poniżanie – nikt nigdy nie miał na celu poniżania kogokolwiek. Protest miał jedynie pokazać zarządowi problem w kadrze. Niestety tekst ten wypłynął dalej, a wg mnie osoba, która to zrobiła nie postąpiła dobrze. &lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-ascii-font-family: Calibri; mso-bidi-font-family: Calibri; mso-hansi-font-family: Calibri;"&gt;Co do wypowiedzi osoby, która zarzuca brak planu na alternatywę(co najciekawsze ta osoba miała wpływ na powstanie protestu, ale sama go nie podpisała), to chyba nie można mieć w tej sytuacji takiego planu. Przecież nikt nie myśli o objęciu stanowiska trenera kadry dopóki ktoś na tym stanowisku pracuję. Liczyliśmy na to, że dopiero po ogłoszeniu rozwiązania kadry, osoby zaczną o tym myśleć i zgłaszać swoje kandydatury.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-ascii-font-family: Calibri; mso-bidi-font-family: Calibri; mso-hansi-font-family: Calibri;"&gt;W tym momencie jest jak jest… Mi nic do wyboru trenera, i oczywiście każdy zaakceptuję. Dalej będę robił to co do mnie należy- trenował i ciężko pracował na sukces. Czy dobrze postąpiliśmy to pokaże czas, ale myślę, że trzeba było coś zmienić, żeby efekty naszej pracy szły do przodu.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-ascii-font-family: Calibri; mso-bidi-font-family: Calibri; mso-hansi-font-family: Calibri;"&gt;Oczywiście nie byliśmy bez win(wypowiadam się tylko za siebie), więc zmiany powinniśmy zacząć od siebie. Mam nadzieję, że ja tak owe poczyniłem.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-ascii-font-family: Calibri; mso-bidi-font-family: Calibri; mso-hansi-font-family: Calibri;"&gt;Na zakończenie tego tematu chciałbym napisać, że nie miałem na celu nikogo obrażać ani oceniać. Po prostu postanowiłem napisać coś od siebie w tej sprawie. Miejmy nadzieję, że kiedyś każdy każdemu będzie mógł spojrzeć w oczy bez wrogości ani złości zaistniałych przez ten protest. &lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-ascii-font-family: Calibri; mso-bidi-font-family: Calibri; mso-hansi-font-family: Calibri;"&gt;Przecież kadra tworzyła, tworzy i będzie tworzyć zawsze cos nadzwyczajnego, mianowicie team!&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5552490316128018242" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://1.bp.blogspot.com/_BkUUPoDmH9U/TQ5ohi-bX0I/AAAAAAAAACE/9lGWaFDaY-Y/s320/IMG_9156.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-ascii-font-family: Calibri; mso-bidi-font-family: Calibri; mso-hansi-font-family: Calibri;"&gt;A co u mnie ? &lt;br /&gt;Za mną kolejny przepracowany tydzień, tym razem lżejszy, bo po obozie. Lżejszy nie oznacza lekki. Dystans 87km, pierwszy trening z wykorzystaniem IIIzakresu, a na koniec miła wycieczka z lekkim akcentem IIzakresu. Brak podejrzanych bólów, ba żadnych bólów, a więc nic tylko się cieszyć.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-2471611801134987986?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/2471611801134987986/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2010/12/trener-kadry.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/2471611801134987986'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/2471611801134987986'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2010/12/trener-kadry.html' title='Trener kadry'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_BkUUPoDmH9U/TQ5ohi-bX0I/AAAAAAAAACE/9lGWaFDaY-Y/s72-c/IMG_9156.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-3244023520805859388</id><published>2010-12-14T22:52:00.000+01:00</published><updated>2010-12-14T22:52:16.641+01:00</updated><title type='text'>Szklarska...</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Od 3 do 12 grudnia byłem na obozie w Szklarskiej Porębie. Jakie to jest piękne, kiedy jedynym celem jest trenowanie. Nie ma szkoły, nie ma obowiązków domowych, posiłki masz podane pod nos, wtedy możesz skupi&lt;span style="font-family: &amp;quot;Calibri&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 11.0pt; line-height: 115%; mso-ansi-language: PL; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-bidi-language: AR-SA; mso-bidi-theme-font: minor-bidi; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-fareast-language: EN-US; mso-fareast-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;"&gt;ć&lt;/span&gt; się jedynie na treningach. I tak też było.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; Wraz z chrupkiem i podziem podłączyliśmy się do wojewódzkiej kadry juniorów młodszych i dzięki temu mogłem spokojnie pod okiem swojego trenera robi&lt;span style="font-family: &amp;quot;Calibri&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 11.0pt; line-height: 115%; mso-ansi-language: PL; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-bidi-language: AR-SA; mso-bidi-theme-font: minor-bidi; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-fareast-language: EN-US; mso-fareast-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;"&gt;ć&lt;/span&gt; swoje.&lt;br /&gt;Pogoda nas nie rozpieszczała. Na dole przeszkadzała nawierzchnia, na górze silny wiatr i nieprzetarte szlaki. Mimo to uśmiech z twarzy nam nie znikał.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5550655703277698866" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/_BkUUPoDmH9U/TQfj9Bhc_zI/AAAAAAAAAB8/RADveB9jgNQ/s320/20101212061.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Nawet przy temp. odczuwalnej -22stopnie.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Treningi zaczęliśmy od porannego, sobotniego rozruchu. Tak więc było 9 dni biegowych, nie tak dużo, ale myślę, że było wystarczająco. Rozruchy na obozach zimowych nigdy nie należały do przyjemnych, to wstawanie wczesnym rankiem, ubieranie się i wychodzenie na mróz. Tym razem postanowiłem nie marudzi&lt;span style="font-family: &amp;quot;Calibri&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 11.0pt; line-height: 115%; mso-ansi-language: PL; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-bidi-language: AR-SA; mso-bidi-theme-font: minor-bidi; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-fareast-language: EN-US; mso-fareast-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;"&gt;ć&lt;/span&gt; i dzięki temu wszystko przychodziło mi łatwiej.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Nie będę rozpisywał się na temat samych treningów. Jako, że jest początek przygotowań, większoś&lt;span style="font-family: &amp;quot;Calibri&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 11.0pt; line-height: 115%; mso-ansi-language: PL; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-bidi-language: AR-SA; mso-bidi-theme-font: minor-bidi; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-fareast-language: EN-US; mso-fareast-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;"&gt;ć&lt;/span&gt; z nich to dużo wolnych kilometrów. Na całym obozie, czyli w te 9 dni udało mi się przebiec 184km z czego 80% to I zakres.&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;3 razy udało nam się wybra&lt;span style="font-family: &amp;quot;Calibri&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 11.0pt; line-height: 115%; mso-ansi-language: PL; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-bidi-language: AR-SA; mso-bidi-theme-font: minor-bidi; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-fareast-language: EN-US; mso-fareast-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;"&gt;ć&lt;/span&gt; i pobiega&lt;span style="font-family: &amp;quot;Calibri&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 11.0pt; line-height: 115%; mso-ansi-language: PL; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-bidi-language: AR-SA; mso-bidi-theme-font: minor-bidi; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-fareast-language: EN-US; mso-fareast-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;"&gt;ć&lt;/span&gt; na nartach w Jakuszycach na dobrze przygotowanych trasach. O tak, to była wielka frajda.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Wiadomym jest, że w zimie w górach ciężko o treningi techniczne, dlatego żeby nie zapomnie&lt;span style="font-family: &amp;quot;Calibri&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 11.0pt; line-height: 115%; mso-ansi-language: PL; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-bidi-language: AR-SA; mso-bidi-theme-font: minor-bidi; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-fareast-language: EN-US; mso-fareast-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;"&gt;ć&lt;/span&gt; o mapie, kilka razy, wieczorami mieliśmy trening pamięci wzrokowej. Mianowicie przenoszenie punktów. Widzę sens w tego typu treningach, ponieważ często tę pamię&lt;span style="font-family: &amp;quot;Calibri&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 11.0pt; line-height: 115%; mso-ansi-language: PL; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-bidi-language: AR-SA; mso-bidi-theme-font: minor-bidi; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-fareast-language: EN-US; mso-fareast-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;"&gt;ć&lt;/span&gt; wykorzystujemy na trasach.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5550656692337358466" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="235" src="http://4.bp.blogspot.com/_BkUUPoDmH9U/TQfk2mDptoI/AAAAAAAAACA/pWE0tmEqrbw/s320/pkt0001.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Calibri&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 11.0pt; line-height: 115%; mso-ansi-language: PL; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-bidi-language: AR-SA; mso-bidi-theme-font: minor-bidi; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-fareast-language: EN-US; mso-fareast-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;"&gt;Cały obóz oceniam jako bardzo dobrą pracę, dobrze postawione fundamenty, na których mam nadzieję na przełomie czerwca i lipca powstanie wielka forma, a co za tym idzie wielki sukces. Z takimi nadziejami wracałem do domu. Teraz będę biegał u siebie do świąt, po to żeby zaraz po nich wyjecha&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Calibri&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 11.0pt; line-height: 115%; mso-ansi-language: PL; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-bidi-language: AR-SA; mso-bidi-theme-font: minor-bidi; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-fareast-language: EN-US; mso-fareast-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;"&gt;ć&lt;/span&gt;&lt;span style="font-family: &amp;quot;Calibri&amp;quot;,&amp;quot;sans-serif&amp;quot;; font-size: 11.0pt; line-height: 115%; mso-ansi-language: PL; mso-ascii-theme-font: minor-latin; mso-bidi-font-family: &amp;quot;Times New Roman&amp;quot;; mso-bidi-language: AR-SA; mso-bidi-theme-font: minor-bidi; mso-fareast-font-family: Calibri; mso-fareast-language: EN-US; mso-fareast-theme-font: minor-latin; mso-hansi-theme-font: minor-latin;"&gt; na kolejny obóz. Tym razem do Ochotnicy Dolnej, a nasz biegowy skład zasili jeszcze Jacek.&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-3244023520805859388?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/3244023520805859388/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2010/12/szklarska.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/3244023520805859388'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/3244023520805859388'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2010/12/szklarska.html' title='Szklarska...'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_BkUUPoDmH9U/TQfj9Bhc_zI/AAAAAAAAAB8/RADveB9jgNQ/s72-c/20101212061.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-1274626225386745902</id><published>2010-12-08T10:40:00.000+01:00</published><updated>2010-12-08T10:40:52.365+01:00</updated><title type='text'>Podsumowanie sezonu</title><content type='html'>&lt;div class="MsoNormal"&gt;Ubiegły sezon nie do końca był dla mnie udany. W całym sezonie przebiegłem ponad 3400km , niestety kontuzja w okresie przygotowawczym mocno przeszkodziła w dobrym przygotowaniu się do sezonu. W pierwszej części sezonu ucierpiała na tym moja szybkość.&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Dopiero w drugiej części czułem się tak jak powinienem. Wniosek:&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;trzeba zapobiegać jakiejkolwiek kontuzji ;)Brzmi prosto. Jednak biegowo czułem się całkiem dobrze na najważniejszych biegach, dlatego niepowodzenia to wina moich błędów. Chce jeszcze bardziej pracować nad moją techniką i mam nadzieje, że ten blog mi w tym pomoże.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Teraz coś dla miłośników liczb:&lt;br /&gt;(kilka liczb z dzienniczka treningowego)&lt;br /&gt;dystans całkowity – 3441km&lt;br /&gt;I zakres – 2293km(67%)&lt;br /&gt;II zakres – 532km(15,5%)&lt;br /&gt;III zakres – 461km(13%)&lt;br /&gt;WT – 43km(1,25%)&lt;br /&gt;siła i rytm-111,5km(3,25%)&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;W Polsce radziłem sobie bardzo dobrze o czym świadczy 5 złotych medali zdobytych na indywidualnych MP. To był jeden z moich celów. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Innym celem było przygotowanie się do JWOCa 2011. Tak, już w tym sezonie postawiłem na przygotowania do JWOCa 2011. Były zgrupowania kadry narodowej, zawody i obozy organizowane prywatnie w okolicach Wejherowa. &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Trzecim nadrzędnym celem było dobre zaprezentowanie się na imprezach mistrzowskich poza granicami państwa w br., tj. EYOC i JWOC. Nie ukrywam, że na EYOC jechałem z dużym apetytem na medal z klasyka. Niestety okazał się on jednym z najgorszych biegów w tym sezonie. Powodów jest kilka:&lt;br /&gt;1.Kontuzja w czasie przygotowań .&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;W grudniu miałem 2 obozy kondycyjne, zjeżdżając z drugiego na początku stycznia bolało mnie kolano. Pierwsze tygodnie leczenia wyglądały tak, że diagnozowało mi ten ból wielu „specjalistów”. Niestety każdy miał swoje założenia a nic nie pomagało. Wraz z trenerem postanowiliśmy, że będę biegał na nartach. Dopiero po wizycie w Warszawie zostałem poprawnie zdiagnozowany i wtedy zacząłem zabiegi. Przerwa w treningach trwała 6 tygodni!!! Na szczęście po niej zrozumiałem jak ważne jest rozciąganie i do dnia dzisiejszego(to także za sprawą Sławka) po każdym treningu wykonuje kilkanaście minut ćwiczeń rozciągających.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;2. Innym powodem był zupełny brak przygotowania do terenu na ten klasyk. W marcu mieliśmy obóz techniczny w Hiszpanii, trenowaliśmy na mapach sąsiadujących z mapą z klasyka z mistrzostw. Spaliśmy nawet na terenie obejmowanym przez tą mapę. Niestety wszystkie mapy w okolicach nie oddawały tego co czekało zawodników na starcie. Kiedy wziąłem mapę do rąk, przeraziła mnie ilość czarnego koloru. Było dużo więcej skał niż się spodziewałem. Taki teren jest dla mnie widocznie za trudny.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;3.Psychika i koncentracja!!! Do 7pkt(to była połowa trasy) byłem 11 z nie dużą stratą, jednak mój mózg nie wytrzymał takiego obciążenia i już na 8pkt zrobiłem duży błąd. Później błędy na 10 i 12. Wg mnie wynika to z koncentracji. Wiedziałem też, że jest to dla mnie najważniejszy bieg w sezonie i może dlatego chcąc pobiec najlepiej jak się da, zrobiłem tak dużo błędów. Rok wcześniej na klasyku na EYOCu było podobnie. Mam nad czym pracować.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5548242436045838946" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="158" src="http://4.bp.blogspot.com/_BkUUPoDmH9U/TP9RGYhCmmI/AAAAAAAAABo/14Frf-9GDr8/s320/klasyk+calosc.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Był też bieg, który mi wyszedł i z którego rezultatu bardzo się cieszę.&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Tym biegiem były sztafety na JWOCu. Mój bieg oceniam bardzo dobrze.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5548243680613632322" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_BkUUPoDmH9U/TP9SO05ICUI/AAAAAAAAABs/ivXgrwrDFhU/s320/skanowanie0001.jpg" width="222" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Biegałem na 2 zmianie, Podzio na pierwszej zmianie przybiegł na 8 miejscu ze stratą 4min do pierwszej sztafety. Cały bieg przebiegał bardzo dobrze z małymi wahnięciami. Pierwszy większy błąd to 8pkt(strata-40sek). Po przebiegu widokowym słońce mocno mi przypiekło i już do końca biegu się z tym męczyłem. Tym biegiem awansowałem na 5 miejsce, a Rino na 3 zmianie utrzymał to miejsce i mogliśmy cieszyć się z dyplomu na JWOCu;)&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5548243850552827442" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/_BkUUPoDmH9U/TP9SYt9yXjI/AAAAAAAAABw/b1mdzS8J6Ks/s320/IMG_9087.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;JWOC w przyszłym roku to duże wyzwanie, ale wiem i udowadniałem to sobie w tym roku, że stać mnie na sukces. Na pewno czeka mnie dużo pracy, ale to właśnie lubię.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-1274626225386745902?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/1274626225386745902/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2010/12/podsumowanie-sezonu.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/1274626225386745902'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/1274626225386745902'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2010/12/podsumowanie-sezonu.html' title='Podsumowanie sezonu'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_BkUUPoDmH9U/TP9RGYhCmmI/AAAAAAAAABo/14Frf-9GDr8/s72-c/klasyk+calosc.png' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-7541959727435854543.post-2174138129545994756</id><published>2010-12-07T16:06:00.000+01:00</published><updated>2010-12-07T16:06:49.002+01:00</updated><title type='text'>Początek</title><content type='html'>Ta chwila miała nastąpić dawno temu. Już 2 lata temu o tym myślałem, jednak cały czas coś mnie ograniczało. To czas, to lenistwo, to brak wiary w sens prowadzenia. Wreszcie udało mi się znaleźć chwilę i motywację do założenia bloga.&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;Nie chciałem tego robić, po to żeby po miesiącu odpuścić i nie uaktualniać go. Mam więc nadzieję, że uda mi się pisać w miarę często i że nie przestane po miesiącu. Bardzo lubię czytać blogi biegaczy i analizować ich trasy, dlatego wierzę, że jednocześnie pomoże mi to w analizie własnego treningu oraz startów i że będzie kilka zadowolonych osób z odwiedzania mojego bloga. Byłbym jeszcze bardziej zadowolony gdyby ktoś dzięki temu nauczył się czegoś nowego lub pomógł mi w doskonaleniu moich umiejętności.&lt;span style="mso-spacerun: yes;"&gt;&amp;nbsp; &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Przede mną najważniejszy start w mojej dotychczasowej karierze, mianowicie JWOC 2011. Szkoda byłoby nie wykorzystać tego, że jest on w Polsce, dlatego przygotowuję się do niego bardzo długo. Można powiedzieć, że od pierwszego startu na morenie. Ten blog może pomóc mi w jeszcze bardziej profesjonalnym podejściu do BnO i taką mam nadzieję! &lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://picasaweb.google.com/115062242259910971543/BoBnOToJestTO?authkey=Gv1sRgCO601bi2xqeEQA#5547956327031048674" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="235" src="http://3.bp.blogspot.com/_BkUUPoDmH9U/TP5M4pYRCeI/AAAAAAAAABk/6FFhs4Kd7Lw/s320/logo+jwoc+2011.png" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="MsoNormal"&gt;Trzymajcie więc kciuki za moją wytrwałość w prowadzeniu blogspota!&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_BkUUPoDmH9U/TP04dNy0kME/AAAAAAAAABg/uSib587u2XQ/s1600/BoBnOToJestTO" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/7541959727435854543-2174138129545994756?l=olejnikmichal.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/feeds/2174138129545994756/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2010/12/poczatek.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/2174138129545994756'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/7541959727435854543/posts/default/2174138129545994756'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://olejnikmichal.blogspot.com/2010/12/poczatek.html' title='Początek'/><author><name>OLEJ</name><uri>http://www.blogger.com/profile/15100739408339479869</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_BkUUPoDmH9U/TP5M4pYRCeI/AAAAAAAAABk/6FFhs4Kd7Lw/s72-c/logo+jwoc+2011.png' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry></feed>
